ponad 24 000 artykułów


 


Nr 5(115) V 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT


reklama
 

NASZA SONDA

Pobierana w Polsce opłata interchange za transakcje bezgotówkowe jest jedną z najwyższych w Unii Europejskiej, co hamuje rozwój obrotu bezgotówkowego - w naszym kraju tylko 15 proc. punktów usługowo-handlowych ma terminal do przyjmowania kart. Główni gracze na rynku płatności kartowych - banki, agenci rozliczeniowi i agencje płatnicze - wstępnie zgodziły się na plan obniżek opłaty interchange zaproponowany przez NBP. Od przyszłego roku ma ona zmaleć z 1,6 proc. do 1,1 proc., i systematycznie spadać w kolejnych latach.

Czy po obniżeniu opłaty interchange zainstalujesz w sklepie terminal do transakcji bezgotówkowych?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







Handel nie lubi ósemek
22.01.2012.

Równoważny system pracy, w ramach którego pracownik nie jest przypisany do sztywnej, ośmiogodzinnej dniówki, bardziej sprawdza się w dzisiejszym handlu, niż praca w tradycyjnym wymiarze godzin. Nie rozwiąże jednak wszystkich problemów wynikających z niedoboru personelu.

System równoważny czasu pracy polega na ograniczeniu zastosowania sztywnej normy, jaką jest ośmiogodzinna dniówka, zwana żargonowo „ósemką”. Jednego dnia ktoś pracuje cztery godziny, innego dwanaście, ale nie przekraczając 40 godzin pracy tygodniowo i 160 miesięcznie. Zatrudniony musi mieć też 11 godzin przerwy między zmianami oraz przynajmniej jeden dzień w tygodniu wolny. – W sklepach, które są czynne od 7 do 21, czyli po 13, 14 godzin dziennie, podstawowy, ośmiogodzinny system pracy by się nie sprawdził. Poza tym, inny jest ruch we wtorki, a inny w piątki, inny w styczniu, a inny w grudniu – mówi Magdalena Kazibut, kierownik jednego z działów kadr w EKO Holding. Firma zarządza sieciami sklepów własnych i franczyzowych rozwijanych pod markami EKO, Rabat, Aligator oraz Jasmin. Obecnie około 60 proc. pracowników tych placówek objętych jest równoważnym systemem pracy. Nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni, gdyż wiąże się to z nietypowymi godzinami pracy i brakiem wolnych weekendów. Są jednak i tacy, którzy wolą taki układ, gdyż pozwala on np. zaoszczędzić czas i pieniądze na dojazdach do pracy. Takie preferencje powinny być uwzględniane przez kierowników sklepów, którzy układają grafiki. W EKO Holding odbywa się to w oparciu o autorski system komputerowy do zarządzania czasem pracy. – Nasi kierownicy kierują się sytuacją osobistą pracownika, np. ktoś, kto ma małe dziecko, które musi odebrać z przedszkola, nie może pracować po 12 godzin – zapewnia Magdalena Kazibut. Zastrzega jednak, że nie zawsze pracodawca może pójść na rękę osobie, którą zatrudnia. Jeśli pracownik nie zgadza się na zmianę warunków pracy, w ostateczności można mu nawet wypowiedzieć umowę. Oczywiście, dzieje się tak w przypadkach, kiedy profil działalności firmy uzasadnia wprowadzenie zmiany. Może dotyczyć to sklepu, który z powodu działań konkurencji musi np. wydłużyć godziny otwarcia, a tym samym przejść na równoważny system pracy.
Niewątpliwie, system taki pozwala ograniczyć liczbę nadgodzin w firmie, a zatem zmniejszyć koszty pracownicze. Magdalena Kazibut szacuje, że dzięki wprowadzeniu tego rozwiązania, liczba nadgodzin w EKO Holding zmalała o około 30 proc. Jednak równoważny system pracy nie jest lekiem na całe zło w sytuacji, gdy sklep zatrudnia za mało osób. – Placówki, która jest czynna przez siedem dni w tygodniu, nie da się opędzić dwiema pracownicami. Potrzebna jest trzecia osoba, np. właściciel, która je wspiera w momentach największego ruchu – mówi Magdalena Kazibut.
Chociaż godziny pracy placówek handlowych z roku na rok wydłużają się, to wciąż są sklepy, które radzą sobie w systemie ośmiogodzinnym. W przypadku holdingu EKO pracuje tak około 30 proc. placówek.


Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy
Podstawowym warunkiem prawidłowego funkcjonowania równoważnego systemu czasu pracy jest przestrzeganie przez pracodawcę zasad tego systemu, a przede wszystkim takie ułożenie grafików, aby zachowane były obowiązujące normy w zakresie: liczby godzin pracy (dobowej, tygodniowej, miesięcznej), godzin odpoczynku (dobowego, tygodniowego), doby pracowniczej oraz pozostałych wytycznych zawartych w dziale VI kodeksu pracy.

Maria Kacprzak-Rawa, Główny Inspektorat Pracy

Praca kosztem życia osobistego
Niestety, w naszej firmie obowiązuje równoważny system pracy. Dla pracownika jest to bardzo niekorzystne rozwiązanie, bo nie można sobie zaplanować życia osobistego. Jak przewiduje obowiązujący regulamin, harmonogram określający godziny pracy w poszczególnych dniach podaje się do wiadomości pracowników co najmniej na dwa dni przed rozpoczęciem kolejnego tygodnia. Dlatego jednym z postulatów, jakie związki skierowały do zarządu Jeronimo Martins Dystrybucja, jest planowanie grafików z odpowiednim wyprzedzeniem. Poza tym, 12 godzin – a tyle niejednokrotnie trzeba pracować – to za dużo, bo praca jest ciężka. Proszę sobie wyobrazić, jak wygląda kobieta po takiej dwunastogodzinnej dniówce, na której wypadnie jej rozładowanie towaru z tira? Kasjerki też nie powinny tak długo pracować, bo zaczynają się mylić. Dlatego kasjerzy w bankach nie liczą pieniędzy po dwanaście godzin. U nas niestety tak się zdarza.

Piotr Adamczak,
przewodniczący NSZZ „Solidarność” w sieci Biedronka


Przechodzimy na trzymiesięczny okres rozliczeniowy
Do końca 2011 roku w naszej spółdzielni obowiązywał indywidualny rozkład czasu pracy, pozwalający na różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy, z zachowaniem prawa do odpoczynku dobowego i tygodniowego. W związku z faktem, że od stycznia 2012 roku weszły w życie zasady zakazujące pracy w tej samej dobie pracowniczej, wracamy do trzymiesięcznego okresu rozliczeniowego we wszystkich placówkach (dotychczas obowiązywał system jednomiesięczny, a dla małych sklepów – trzymiesięczny). To rozwiązanie bardzo elastyczne. Pracodawca nie jest związany nominalnym czasem pracy w danym miesiącu, lecz może planować czas pracy na cały kwartał – np. wydłużenie godzin pracy w grudniu można zrekompensować ludziom, dając im więcej dni wolnych w październiku lub listopadzie.

Marek Wojtasik,
prezes PSS Jedność w Częstochowie(58 sklepów w Częstochowie i Blachowni)


Osiem godzin i do domu
Panie, które zatrudniam, pracują generalnie po osiem godzin dziennie. W moim sklepie, czynnym od 6 do 22, pracuje sześć osób. Pierwsza zmiana kończy się o godz. 14. W dniach, kiedy przeprowadzamy inwentaryzację, pracujemy dłużej. Dziewczyny same układają grafik, ja go tylko zatwierdzam. Staram się każdemu zapewnić należyty wypoczynek.

Czesława Głowacka,
właścicielka kilku sklepów w Zielonej Górze


Można żonglować godzinami pracy personelu
W handlu najlepiej sprawdza się równoważny system pracy – jest elastyczny, można żonglować godzinami. Są dni, kiedy wystarczy dwóch pracowników na zmianie, a są takie, kiedy potrzeba, żeby przyszli wszyscy. Grafiki układane są tak, by maksymalnie iść ludziom na rękę – np. nie ma sensu ściągać na cztery godziny kogoś, kto dojeżdża z daleka. Lepiej dać mu wolne, a następnego dnia wpisać na dziesięć godzin. Nie stosujemy dwunastogodzinnego dnia pracy. Przyjęliśmy zasadę, że kasjerka siedzi za kasą maksymalnie sześć godzin. Potem zajmuje się układaniem towarów na półkach, za które odpowiada.

Łukasz Ostrowski,
właściciel sklepu w Pawonkowie (czynny w godz. 6­‑22, zatrudnia 9 osób)

 

Anna Krężlewicz­‑Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (111) Styczeń 2012  
 

 
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
 
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl