|
Ewa i Robert Madej, młodzi detaliści z Bychawy w okolicach Lublina, zapasy kawy i herbaty uzupełniają w Makro dwa razy w tygodniu. Choć ich placówka jest stosunkowo mała – mówimy o powierzchni 105 mkw. – półka z tym asortymentem liczy ponad 120 indeksów. Madejowie to detaliści z kilkunastoletnim stażem. Ich sklep działa od niedawna pod szyldem Odido w Bychawie, oddalonej od Lublina o 25 kilometrów, naprzeciwko dużego szpitala. Taka lokalizacja sprawia, że dobrze sprzedają się kosze prezentowe, w skład których wchodzi kawa, herbata, jakiś lepszy trunek i coś słodkiego. Średnio schodzi pięć takich koszy tygodniowo. Półka z kawą i herbatą znajduje się w głębi sklepu, tuż przy artykułach suchych i produktach dla dzieci. Długo trwało poszukiwanie najlepszego miejsca dla tego asortymentu. Kiedyś kawy i herbaty stały tuż przy wejściu – i prawie się nie sprzedawały. – Pewnego dnia zorientowałam się, że w ogóle nie zamawiam jednych i drugich, taki był zastój. Nie mam pojęcia, czemu w tamtym miejscu sprzedaż nie szła – wspomina Ewa Madej. Z mężem podzielili się kategoriami – jej przypada wszystko, co znajduje się w głębi sali sprzedaży (wędliny, artykuły świeże, suche, kawa, herbata), on zajmuje się używkami, napojami i słodyczami. Podział ról sprawia, że każdy czuje się specjalistą na swoim odcinku. Wracając do kawy i herbaty: obecny układ jest optymalny. Dwustronny regał typu gondola jest na tyle głęboki, że można na nim wyeksponować odpowiednią liczbę produktów. Na półce zrobiło się nieco ciasno, a w dodatku niebawem dojdą nowe pozycje, którymi sklep nie handlował latem – przede wszystkim grzańce i herbaty owocowe, których sprzedaż w okresie jesiennym wyraźnie rośnie. Aby wzmocnić obecność kawy i herbaty w placówce, Ewa Madej umówiła się na spotkanie z doradcą Makro Jarosławem Sosnówką. Zaproponował dodatkowe miejsce na szczytach regału. Madejowie czują się specjalistami w dziedzinie napojów gorących, choć przyznają, że nie wszystkie marki mają w ich sklepie powodzenie. Klienci sięgają przede wszystkim po Sagę, Assam, Tetley czy Bastek, który ma w tym regionie wyjątkowo mocną pozycję. Renomą cieszy się Lipton – dla większości osób zaopatrujących się w sklepie Odido to marka z górnej półki, dlatego Lipton wędruje do koszy prezentowych. Były też inne, droższe herbaty, ale brakowało na nie chętnych. Półka jednak żyje, bo wciąż ktoś pyta o jakiś produkt – a to reklamują coś w telewizji, a to wchodzi moda na dany rodzaj napojów. Choćby w tym roku: ni stąd ni zowąd mieszkańcy Bychawy zaczęli pić kawę mrożoną i trzeba było szybko ją zamówić i wygospodarować miejsce w chłodni. Najnowszy trend wytyczyły podwyżki cen kawy. W efekcie, setki (czyli opakowania 100 g), które do niedawna schodziły rewelacyjnie (klient kładł na ladę niecałe 4 zł i miał paczuszkę kawy), teraz prawie się nie sprzedają – bo są za drogie. Gdy detalistom udało się zamówić 100 torebek w cenie 2,50 zł, klienci wykupili je w ciągu jednego dnia. – Bardzo dobrze sprzedają się kawy rozpuszczalne. Kiedyś bazowaliśmy na pięciu twarzyczkach, teraz dostawiamy kolejne i brakuje miejsca. Ludzie nie chcą pić kaw z fusami, bo dbają o zęby – tłumaczy Ewa Madej. Ale kawa parzona na półce wciąż stoi, podobnie jak ziarnista. Sklep zamawia jej kilka sztuk dla stałych klientów. Jest też kawa bezkofeinowa i Inka. Jeśli chodzi o gramatury, Ewa Madej kupuje najczęściej rozpuszczalne setki, zaś w przypadku kawy parzonej – najlepiej rotują produkty w opakowaniach 250 g. Z herbat dobrze sprzedają się czarne liściaste. Zielone – kiedyś praktycznie nisza – to dziś obowiązkowa pozycja w sklepie. Sporo miejsca na półce zajmują herbaty liściaste i granulowane w opakowaniach po 100 g. Straty w tej kategorii biorą się przede wszystkim z uszkodzeń mechanicznych. Klient, który chce obejrzeć jakiś produkt, odstawia go niedbale i łatwo o rozerwanie hermetycznego w przypadku kaw opakowania. Trudno potem taki uszkodzony towar sprzedać. (AU) 
 Uwagę zwracają wzorcowo opisane i porządne cenówki
Herbaty i kawy najlepiej układać w blokach W sklepie państwa Madejów półka z kawą i herbatą jest przemyślana. Dobrze, że znajduje się w głębi sklepu, w części rzadziej odwiedzanej przez klientów. Kawa i herbata to asortyment, w przypadku którego klient musi przemyśleć sprawę zakupu, postudiować etykiety, porównać ceny, gramatury, zastanowić się nad formatem saszetki itp. Dlatego sprzedaż nie szła przy wejściu. Znacznie lepiej w tym miejscu sprawdzają się warzywa, które są kolorowe, zachęcają do wejścia i zrobienia zakupów. Podoba mi się układ na półce kawowo‑herbacianej. Z wyjątkiem kilku drobnych niedociągnięć, produkty są ułożone w sposób logiczny i przemyślany. Przede wszystkim zachowana jest zasada, że klient „czyta” półkę od strony lewej do prawej. Po drugie produkty w obrębie tych samych marek ustawione są od największych opakowań po najmniejsze. Dobrze widać to na przykładzie kaw Nescafé, które są oferowane w różnych gramaturach. Klient wzrokiem szuka setki, ale okiem ogarnia również inne, większe słoiki – może, porównując ceny, skusi się na większe opakowanie? Polecam, by kawy i herbaty ustawiać w blokach – idealnie, jeśli są to bloki stworzone od góry do dołu. Dodatkowy atut to fakt, że placówka dysponuje atrakcyjnymi piktogramami, które przyciągają uwagę klientów. Podobają mi się również rzetelnie opisane cenówki – są na nich podane gramatura, cena jednostkowa oraz cena za kilogram. Wielu detalistów z obawy przed kradzieżami aranżuje półkę z kawą i herbatą na stoisku z ladą. Uważam, że niesłusznie. Aby towar jak najlepiej rotował, klient musi mieć do niego dostęp. Z rozmów z właścicielką wynika, że w tym sklepie nie ma problemu z kradzieżami.
.jpg) Jarosław Sosnówka, doradca klienta traders Makro
W Makro wciąż szukają ciekawych nowości Obserwujemy znaczący wzrost sprzedaży kaw ziarnistych. Wpłynęła na to coraz większa dostępność i obecność w polskich domach specjalistycznych urządzeń do profesjonalnego przyrządzania kawy – ekspresów, młynków do kawy czy trzepaczek do ubijania mleka. Polacy korzystają z nich chętnie, a dzięki temu odważniej sięgają po różne, nieznane dotąd rodzaje kaw. Wśród konsumentów doskonale przyjął się też koncept ekspresu i kapsuł Dolce Gusto, który pozwala na szybkie i proste przygotowanie różnych rodzajów kaw: małej czarnej, latte czy cappuccino. W przypadku herbat intensywnie rozwija się oferta herbat w piramidkach oraz herbat kopertowanych. Bez wątpienia konsumenci zwracają uwagę i doceniają coraz wyższą jakość i coraz lepszy smak herbaty. Mimo przywiązania do konkretnych marek, Polacy pozostają otwarci na nowości. Z tego względu Makro nawet w tak szerokich kategoriach, jak kawa czy herbata, cały czas poszukuje innowacyjnych rozwiązań. Stawiamy przede wszystkim na nowe, wygodniejsze i bardziej estetyczne opakowania oraz na wysoką jakość. Dlatego nasza oferta jest bardzo bogata. W jej skład wchodzą herbaty czarne, zielone i białe, a także herbaty aromatyzowane, ziołowe czy mieszanki funkcjonalne. Staramy się, aby nowości promowane w mediach były dostępne w halach Makro w momencie startu kampanii promocyjno‑informacyjnej. Ostatnio wprowadzonymi nowościami w segmencie kaw są kawy w kapsułach Tassimo, najnowszy produkt firmy Kraft Foods Polska. Warto też zwrócić uwagę na regularny wzrost zainteresowania klientów markami wyłącznie dystrybuowanymi przez Makro, w tym marką Rioba, którą sygnujemy zarówno kawy jak i herbaty. Kawa Rioba Silver, Gold i Platinum dostępna jest w różnych gramaturach i rodzajach (ziarnista, mielona i instant), natomiast herbata Rioba dostępna jest w opakowaniach po 50 sztuk. Wysoka jakość tych produktów oraz estetyczne, nowoczesne opakowania sprawiają, że marka cały czas zdobywa większe rzesze stały nabywców.
 Monika Zaremba, menadżer kategorii produktów kawa, herbata, słodycze w Makro
|