|
Do połowy listopada br. sprzedawcy są zobowiązani wprowadzić nowe zasady obrotu wyrobami tytoniowymi. Nie będą już mogli oferować ich w systemie samoobsługowym ani eksponować przedmiotów imitujących opakowania produktów. Ograniczenia dotyczą papierosów, cygar, cygaretek, tytoniu fajkowego, machorki itp. Sejm znowelizował ustawę antynikotynową. Zmiany z pewnością będą mieć wpływ na dalszy rozwój polskiego rynku, ale właściciele i kierownicy sklepów nie powinni się ich obawiać. W ustawie znalazł się np. zakaz „rozpowszechniania komunikatów, wizerunków marek wyrobów tytoniowych lub symboli z nimi związanych”. Niektórzy obserwatorzy rynku tytoniowego z treści noweli wyciągnęli wniosek, że wprowadza ona zakaz eksponowania paczek papierosów w punktach detalicznych. Producenci uspokajają jednak detalistów. – Nowe przepisy absolutnie nie zakazują ekspozycji paczek w punktach sprzedaży, lecz wyłącznie rozszerzają zakres zakazu reklamy na tzw. reklamę niepubliczną, a więc skierowaną do oznaczonej osoby. Wystawianie papierosów na półkach w żadnym wypadku nie stanowi reklamy, ale wyłącznie informację dla konsumentów o dostępności wyrobów w danym sklepie – tłumaczy Przemysław Filipowicz, dyrektor ds. prawnych i korporacyjnych, członek zarządu JTI Polska. I dodaje: – Znowelizowana ustawa wprowadza zakaz ekspozycji przedmiotów imitujących opakowania wyrobów tytoniowych. Naszym zdaniem, oryginalne, ale puste pudełka papierosów nie są imitacjami opakowań (jak np. takie paczki zrobione z plastiku), w związku z czym nadal będzie ich dozwolona ekspozycja – mówi Przemysław Filipowicz. W podobnym tonie wypowiada się Grażyna Sokołowska, dyrektor ds. korporacyjnych i prawnych Imperial Tobacco Polska. – Nie ma mowy o zakazie eksponowania legalnego produktu, jakim są wyroby tytoniowe. Nowe przepisy oznaczają tylko zakaz eksponowania w punktach sprzedaży przedmiotów imitujących opakowania wyrobów tytoniowych, ale nie rzeczywistego produktu oferowanego konsumentowi – mówi Grażyna Sokołowska.
Obrazki zamiast napisów? Nie oznacza to jednak, że zmiany w ustawie antynikotynowej nie będą mieć znaczenia dla funkcjonowania rynku. Nowelizacja zawiera bowiem również inne zapisy. – Najistotniejszy z nich dotyczy zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych poniżej ceny wydrukowanej na paczce. Ponadto, ustawa dopuszcza w okresie dwóch lat od jej ogłoszenia zastosowanie na wyrobach tytoniowych obrazkowych ostrzeżeń o szkodliwości palenia zamiast napisów. Takie ostrzeżenia występują np. w Belgii – mówi Robert Gierała, dyrektor handlowy w Zakładów Tytoniowych w Lublinie. Nowelizacja wprowadza również zakaz sprzedaży detalicznej wyrobów tytoniowych w systemie samoobsługowym, z wyjątkiem sklepów wolnocłowych. Oznacza to obowiązek sprzedaży przez sprzedawcę lub kasjera. Wyroby tytoniowe nie mogą być pobierane przez konsumenta swobodnie z półki.
Ceny rosną i będą rosnąć Niezmienną tendencją na polskim rynku wyrobów tytoniowych jest wzrost cen, który na pewno w najbliższym czasie nie wyhamuje. – Będzie to mieć istotny wpływ zarówno na kurczenie się rynku, jak i na jego strukturę. Część konsumentów zrezygnuje bowiem z palenia lub je ograniczy, część sięgnie po tytonie, a kolejna grupa po papierosy z przemytu. Według naszych szacunków, już dziś prawie co piąty papieros został sprowadzony do Polski nielegalnie – mówi Marcin Bulik, dyrektor ds. planowania i badań rynkowych Imperial Tobacco Polska.
Niebezpieczna szara strefa Szara strefa to obecnie bez wątpienia największy problem producentów. Rośnie zarówno przemyt wyrobów tytoniowych, jak i liczba podróbek. – Bardzo niepokojące są dane dotyczące nielegalnych fabryk papierosów. Od 2004 roku odkryto ich w Polsce 24. Musimy mieć również świadomość zagrożeń, jakie niosą ze sobą podrabiane papierosy. Ich wątpliwej jakości składniki stanowią poważne zagrożenie dla ludzi – mówi Grażyna Sokołowska. Zaniepokojenie wyraża również Krzysztof Kępiński z British American Tobacco Polska. – Największym problemem branży tytoniowej jest niezmiennie wysoki poziom konsumpcji nielegalnych papierosów. Warto zdawać sobie sprawę, że szara strefa powoduje olbrzymie straty przede wszystkim dla budżetu państwa, które szacuje się nawet na kilka miliardów złotych rocznie. Dlatego tak ważna jest współpraca rządu i producentów zmierzająca do ograniczenia przemytu i nielegalnego handlu wyrobami tytoniowymi. Istotny element, który może tu pomóc stanowi odpowiedzialna polityka państwa w zakresie podwyżek podatków. Im większa bowiem podwyżka, tym większe zagrożenie związane z dużym wzrostem szarej strefy – mówi reprezentant BAT Polska.
Za krótki okres ważności banderol Kolejnym problemem dla całej branży jest również bardzo krótki okres ważności banderol. – Produkty oznaczone banderolą z 2009 roku mogły być w obrocie tylko do końca lutego br. Taka sytuacja destabilizuje cały rynek. W szczególności dotyczy to tytoni do palenia, które mają dłuższy okres rotacji, niż papierosy – dodaje Robert Gierała z Zakładów Tytoniowych w Lublinie. Hubert Wójcik Wiadomości Handlowe, Nr 7(97) Lipiec 2010
|