|
Produkty dla dzieci to największy segment kategorii płatków śniadaniowych. Rośnie znaczenie wyrobów typu fitness, po które coraz chętniej sięgają dorośli. Rynek płatków śniadaniowych od początku lat 90. urósł ponad dziesięciokrotnie i nadal intensywnie się rozwija. W sprzedaży pojawia się sporo produktów z wyższej półki cenowej. Szczególnie widać to w segmencie płatków dla dorosłych. Rozwój całej kategorii mocno stymuluje duży popyt na saszetki zawierające jedną porcję produktu. – Konsumenci sięgają po saszetki ze względu na wygodę – można je zabrać do pracy, bez konieczności odmierzania odpowiedniej ilości, jak w przypadku dużych paczek – wyjaśnia Izabela Wojtczak z Nestlé Polska. Jej zdaniem, kategoria płatków śniadaniowych jest dla sklepów bardzo atrakcyjna, bo daje zarobić. – Wzrost wartościowy na poziomie 13 proc., w stosunku do ubiegłego roku, spowodowany był m.in. zwiększonym udziałem produktów wysokomarżowych – podkreśla przedstawicielka Nestlé. I dodaje, że sprzedaż w sklepie niewątpliwie wzrośnie, gdy detalista będzie otwarty na wprowadzanie do oferty nowości, organizowanie promocji i degustacji. Te ostatnie sprawdzają się szczególnie w przypadku wyrobów innowacyjnych, jak płatki owsiane Nesvita, produkowane przez Nestlé Polska. Takie zbożowe produkty śniadaniowe dobrze rotują w okresie wiosenno-letnim, gdy konsumenci (przede wszystkim panie) częściej przechodzą na nieco lżejszą dietę. Dlatego w marcu i kwietniu dostępna będzie limitowana seria płatków owsianych Nesvita w nowych wariantach smakowych: szarlotki z mlekiem, jabłkami i rodzynkami oraz z mlekiem, pomarańczą i czekoladą. Muesli na każdą porę roku Zdecydowanie największą część segmentu płatków stanowią produkty dla dzieci, szczególnie te o smaku czekoladowym. Widać jednak rosnące zainteresowanie płatkami typu fitness i muesli, po które sięgają dorośli. – Ma to związek ze stopniowym odchodzeniem Polaków od tzw. śniadań kanapkowych, na rzecz bardziej urozmaiconego menu – mówi Dorota Liszka z wadowickiego Maspeksu. Według niej, duży wpływ na wzrost sprzedaży ma też tempo życia polskich konsumentów, którzy szukają łatwych w przygotowaniu dań. Rozwój kategorii stymuluje ponadto duża aktywność reklamowa producentów płatków i muesli. – Oczywiście, mamy jeszcze dużo do zrobienia, bo na tle innych krajów w spożywaniu płatków wypadamy stosunkowo blado. Statystyczny Polak zjada średnio niewiele ponad kilogram płatków rocznie, podczas gdy Niemiec prawie 2 kg, a Brytyjczyk 6 – wylicza Dorota Liszka. Na sezon wiosenny, należąca do Grupy Maspex, marka Lubella przygotowała limitowaną wersję produktu o nazwie Mlekołaki Figuraki. Są to płatki nadziewane delikatnym kremem. Nowość dostępna będzie w wygodnym opakowaniu z zamknięciem strunowym w dwóch wersjach smakowych – wanilia i czekolada. W ubiegłym roku oferta marki Lubella powiększyła się również o muesli. To cztery produkty inspirowane porami roku o nazwach: Wiosenne Marzenie, Letnia Pokusa, Jesienne Delicje i Zimowe Szaleństwo. – Saszetki z pojedynczymi porcjami produktu to świetne rozwiązanie na codzienne śniadanie oraz szybką przekąskę w biurze, w podróży czy na uczelni. Mieszczą się nawet w niewielkiej damskiej torebce, dlatego zawsze można mieć pod ręką zdrowy smakołyk. Oferta Lubelli obejmuje cztery smaki, każdy z inną mieszanką owoców, co pozwala trafić w rozmaite gusta naszych konsumentów – dodaje Liszka. Producentem, który jako pierwszy w Polsce zaproponował produkty w saszetkach, był FoodCare, właściciel marki Fitella. Obecnie firma oferuje bogatą gamę wariantów smakowych tego typu produktów, dostępnych w szerokiej dystrybucji.
Dla smaku i dla figury To, że wśród klientów, którzy pytają o produkty śniadaniowe, dominują kobiety, potwierdzają detaliści. – Właściwie nie przypominam sobie, żeby kupował je jakiś mężczyzna. Chyba, że ktoś starszy, komu lekarz zalecił dietę – twierdzi Wiesława Pałkowska ze sklepu spożywczego na warszawskiej Woli. Z jej obserwacji wynika, że dania śniadaniowe w jednoporcjowych opakowaniach najlepiej sprzedają się rano, kiedy ludzie spieszą się do pracy. Dlatego – choć sklep prowadzi sprzedaż zza lady – płatki są tak wyeksponowane, by zagoniony klient sam mógł po nie sięgnąć i szybciej zapłacić przy kasie. – Najlepiej rotują produkty, które zalewa się wodą oraz muesli. Po południu przychodzą mamy, które kupują płatki śniadaniowe dla dzieci. Wtedy obowiązkowo wybierają te o smaku czekoladowym, ewentualnie z miodem. Zauważyłam także, że dzieci dość rzadko jedzą muesli. Ten produkt wybierają młode kobiety. Raczej nie dla smaku, a dla figury – dodaje Wiesława Pałkowska.
Każdy znajdzie coś dla siebie Produkty śniadaniowe, a w szczególności płatki, to kategoria, w przypadku której dużą rolę odgrywają wyroby pod markami sieci handlowych. Powód? Po pierwsze, ponad 60 proc. sprzedaży tego asortymentu przypada na super- i hipermarkety, gdzie marki własne mają duże znaczenie. Na małe sklepy przypada niewiele, bo zaledwie 11 proc. całości sprzedaży. Po drugie zaś, płatki i muesli skierowane są do szerokiego przekroju odbiorców – mamy produkty dzieci, dla dorosłych, a także dla całych rodzin. Firmy oferują płatki skierowane zarówno do zamożnych konsumentów, jak i do tych z mniej zasobnymi portfelami. Stąd z jednej strony zwiększony popyt na muesli i płatki typu light, kojarzące się ze zdrowym trybem życia, ale droższe, a z drugiej – popularność wyrobów private labels.
 Statystyczny Polak średnio zjada nieco ponad kilogram płatków rocznie, Niemiec prawie dwa kilogramy, a mieszkaniec Wielkiej Brytanii około sześciu

Hubert Wójcik Wiadomości Handlowe, Nr 3(93) Marzec 2010
|