|
Sprzedaż mleka i przetworów mlecznych rośnie. Czas spowolnienia gospodarczego nie zaszkodził branży, a producenci wprowadzają nowe, wyjątkowo ciekawe i innowacyjne produkty. Produkty mleczne najchętniej kupowane są w sklepie osiedlowym podczas codziennych zakupów wraz ze świeżym pieczywem – mówi Antoni Przesmycki, współwłaściciel Hurtowni Artykułów Spożywczych Maspol. – Przeciętny sklep tego typu ma w ofercie około 40-50 pozycji ze wspomnianej grupy asortymentowej. Patrząc na estetyczną witrynę z wyeksponowanymi produktami mlecznymi w osiedlowym sklepie Bajka w Mińsku Mazowieckim, widać, że stanowi ona jedną z istotniejszych grup produktowych w tej placówce. – Mleko i przetwory mleczne są ważnym elementem naszej oferty – potwierdza Bogusław Murawski, właściciel Bajki. – Jest to asortyment, po który nasi klienci przychodzą codziennie rano. Serek, jogurt czy kefir kupują na śniadanie wraz ze świeżym pieczywem. Dlatego w ubiegłym roku postanowiliśmy wraz z żoną kupić nową ladę chłodniczą, w której przechowujemy wyłącznie przetwory mleczne. Lubiane napoje mleczne Choć mleko i produkty mleczne to asortyment całoroczny, w przypadku wybranych kategorii można zaobserwować wyraźny sezonowy wzrost popytu. – Wiosna, czyli czas nowalijek, to znaczący wzrost sprzedaży śmietany – mówi Antoni Przesmycki. – W tym okresie schodzi jej od 80 do 100 proc. więcej niż zazwyczaj. Jeszcze większy wzrost sprzedaży notujemy w przypadku zsiadłego mleka, w czasie kiedy na rynku pojawiają się młode ziemniaki. Trwa to miesiąc, może półtora, i w miarę szybko zanika. Lato jest z kolei dobrym czasem dla napojów mlecznych, w tym fermentowanych – opowiada detalista. W okresie letnim widać natomiast spadek zainteresowania takimi produktami, jak serki, jogurty w kubeczkach czy desery. Dotyczy to szczególnie tych ostatnich. – Największy obrót deserami odbywa się w sezonie jesienno-zimowym – od września do marca – i jest znacznie wyższa niż w lecie – mówi Katarzyna Lewandowska z Bakomy. Dlatego właściciela Bajki szczególnie cieszy fakt, że jego klienci lubią napoje mleczne, bo ten asortyment w jego sklepie dobrze rotuje również latem. – Bardzo dobrze sprzedają się u nas artykuły mleczne do picia – jogurty, mleko smakowe, maślanki, kefiry – wymienia Bogusław Murawski. – Większość z nich to produkty niedrogie, w stosunkowo dużych opakowaniach. Z dodatkiem świeżego pieczywa stanowić mogą konkretne śniadanie. Co ważne, produkty te znajdują nabywców również w lecie, kiedy mniej schodzi innych wyrobów mlecznych – takich, jak desery, serki czy jogurty. W ciepłych miesiącach konsumenci przerzucają się na lody.
Lokalny patriotyzm Na rynku przetworów mlecznych zaobserwować można wyraźny podział na marki ogólnopolskie i regionalne. – Z naszych obserwacji wynika, że w Warszawie, podobnie jak w innych dużych miastach, królują marki ogólnokrajowe – mówi Antoni Przesmycki. – W przypadku mleka UHT, jest to np. Łaciate czy Wypasione, które ma coraz silniejszą pozycję na rynku. Jeśli chodzi o mleko świeże, najlepiej rotuje produkt Mlekovity. Natomiast przetwory mleczne zdominowała marka Danone. Siedlce i okolice to oprócz marek ogólnopolskich silna pozycja lokalnych mleczarni – OSM Siedlce i SM Spomlek z Radzynia Podlaskiego. Tego typu lokalny patriotyzm charakterystyczny jest dla klientów zamieszkujących mniejsze miasta i miejscowości – dodaje. Obserwacje hurtownika zbiegają się z tym, co można dostrzec w sklepie. W nowej witrynie właściciela Bajki królują wyroby Danone – serki, jogurty, mleko smakowe, Danonki dla dzieci, produkty funkcjonalne. – Olbrzymie znaczenie dla sprzedaży tej marki ma reklama i akcje promocyjne, np. produkty, do których dodawane są maskotki „głoda” – twierdzi Bogusław Murawski. – Decydujące znaczenie reklama ma również dla sprzedaży takich produktów, jak Activia czy Actimel. Dzięki niej, konsument zyskuje przekonanie, że kupując ten produkt dobrze się odżywia. Kampania sprawia, że aktualnie świetnie sprzedają się też desery Bakomy Satino i, znane już dobrze, Monte firmy Zott. Mamy też produkty spółdzielni mleczarskich z Garwolina, Ostrołęki i Zambrowa. Hitem jest serek homogenizowany z OSM Garwolin, koniecznie waniliowy, który sprzedażą przewyższa wszystkie inne marki, w tym Danone. Siłę zarówno marki ogólnopolskiej, jak i lokalnej, doskonale znają producenci i uwzględniają to w swoich strategiach. – Poszczególni członkowie Grupy Polmlek mają w ofercie produkty dedykowane na rynek lokalny z logo poszczególnych firm oraz wyroby z marką Warmia, oferowane na rynek ogólnopolski – mówi Maciej Roesler, dyrektor generalny Polmleku Olsztyn. – Przykładem jest Polmlek Maćkowy, który na terenie Pomorza jest liderem w sprzedaży artykułów nabiałowych z logo Maćkowy, natomiast w pozostałych częściach kraju oferuje produkty pod brandem Warmia. Ważne jest, aby stworzyć ofertę zgodną z potrzebami konsumentów, bo istniejemy przecież dla nich – przekonuje dyrektor.
Coś dla zdrowia Zgodnie ze światowymi trendami, w 2014 roku do żywności funkcjonalnej będzie zaliczał się co czwarty produkt spożywczy. Do jogurtów z probiotykami, błonnikiem czy dodatkowym wapniem konsumenci już się przyzwyczaili. Ale na tym producenci nie poprzestają. W odpowiedzi na światowe trendy, Grupa Polmlek stworzyła pitny Qjogurt z dodatkiem koenzymu Q10. – Wprowadziliśmy siedem smaków Qjogurtu: grapefruitowy, malinowo-porzeczkowy, malinowo-różany, limonkę z zieloną herbatą, wiśniowy, waniliowy oraz z dodatkiem jednego z najbardziej najzdrowszych owoców na świecie – jagody Akai – mówi dyrektor Polmleku. Dodaje, że firma jako pierwszy producent na rynku, wprowadza właśnie jogurt zbożowy z kolagenem. – Przyszłość to produkty funkcjonalne, zatem idziemy zgodnie z tym trendem – zapewnia Maciej Roesler. Z perspektywy hurtowni produkty z tzw. wartością dodaną cały czas funkcjonują jako nowość, choć zapotrzebowanie na nie powoli rośnie. – Jeszcze kilka lat potrzeba, żeby stanowiły one znaczący odsetek sprzedaży przetworów mlecznych – uważa Antoni Przesmycki.
UHT kontra pasteryzowane Jakieś pięć lat temu na rynku mleka, na którym niepodzielnie królowało mleko UHT, coraz wyraźniej „do głosu” zaczęło dochodzić mleko świeże (pasteryzowane). Tendencja ta doprowadziła do zdecydowanego powrotu mleka świeżego do koszyka polskiego konsumenta. Duże znaczenie miała oferta okręgowych mleczarni, a w szczególności ogólnopolskiej marki mleka pasteryzowanego – Mlekovita Polskie mleko świeże. – Wśród naszych odbiorców od około trzech lat widać wyraźny trend: coraz lepiej sprzedaje się mleko świeże, a wiodącą marką jest Mlekovita – mówi współwłaściciel Maspolu. – Dziś proporcje sprzedaży mleka świeżego do UHT wynoszą pół na pół i myślę, że taka sytuacja utrzyma się przez dłuższy czas. W sklepie Bajka w witrynie chłodniczej mleka nie widać. Nie znaczy to, że nie ma go w ogóle lub że dostępne jest tylko UHT stojące na półce. – Mleka nie eksponujemy w witrynie, ponieważ nasi klienci doskonale wiedzą, po jaki produkt przyszli do sklepu – wyjaśnia Bogusław Murawski. – Zdecydowanie najlepiej schodzi u nas mleko świeże z mleczarni w Garwolinie. Numer dwa to mleko świeże Mlekovity. Około 70-80 proc. tej sprzedaży stanowi mleko 2%. Dla uzupełnienia oferty zamawiamy Mleko UHT Łaciate.
Śmietana, jogurty i desery na plusie Sprzedaż śmietany wzrosła w minionym roku o ponad 5 proc. wartościowo i o 6 proc. ilościowo. To bardzo rozdrobniony rynek, na którym funkcjonuje wielu graczy o stosunkowo niskich udziałach. – Istnieje wiele lokalnych mleczarni. W związku z tym o udziałach decyduje przede wszystkim cena – mówi Katarzyna Lewandowska. Według danych MEMRB za ubiegły rok, najlepiej schodzi śmietana o zawartości tłuszczu 18%, do której należy połowa udziałów w ogólnej sprzedaży, kolejna (udziały na poziomie 28 proc.) jest śmietana „dwunastka”. Rynek jogurtów pitnych powiększył się w minionym roku do blisko 32 400 ton, a jego wartość osiągnęła 193 mln zł. Jest to kategoria dynamicznie rozwijająca się – wzrost o 8 proc. wartościowo oraz o 9 proc. Ilościowo, w stosunku do analogicznego okresu w poprzednim roku. – Obecnie liderem jest Twist. Jego udział wartościowy w rynku jogurtów pitnych wynosi 25 proc., a ilościowy – blisko 22 proc. Pozycja tej marki cały czas rośnie. W analogicznym okresie 2008 roku Twist miał 23 proc. wartościowych oraz 18 proc. ilościowych udziałów w rynku – informuje przedstawicielka Bakomy. Udziały rynkowe innych producentów kształtują się następująco: do Mlekovity należy 14 proc. wartościowo i ilościowo, Danone pitny ma 11 proc. wartościowo i 12 proc. ilościowo (łącznie wszystkie brandy Danone mają 20 proc. udziałów wartościowo oraz 21 proc. ilościowo), Mlekpol Grajewo – analogicznie 11 wartościowo i 13 proc. ilościowo, a Zott po 9 proc. wartościowo i ilościowo (źródło: udostępnione przez Bakomę dane MEMRB za rok 2009, bez uwzględnienia pitnej Activii). Bardzo dobrze rozwija się rynek deserów – w 2009 roku, w porównaniu z 2008 rokiem, zaobserwowano wzrost sprzedaży tej kategorii o 5 proc. wartościowo i o 8 proc. ilościowo. W tzw. kanale nowoczesnym zwiększyła się ona o 9 proc. w ujęciu wartościowym i o 11 proc. ilościowo. W handlu tradycyjnym wzrost ten wyniósł odpowiednio 2 i 5 proc. – Rynek jest bardzo dynamiczny, pojawia się coraz więcej nowości – mówi Katarzyna Lewandowska. Dodaje, że oferta asortymentowa firmy Bakoma została wzbogacona w 2010 roku o Satino Panna Cotta z sosem malinowym lub karmelowym. Nowość jest deserem o rodowodzie włoskim. Czy w przypadku sprzedaży mleka i produktów mlecznych można mówić o kryzysie? Współwłaściciel hurtowni Maspol skomentował to tak: o kryzysie wszyscy mówią, a nikt go nie widział. I dodał poważnie, że w odsprzedaży spadek obrotów praktycznie nie był widoczny. Jeśli chodzi o przyszłość, producenci przewidują rozwój. – Spożycie mleka i przetworów mlecznych w naszym kraju jest wciąż mniejsze, niż na zachodzie Europy. Dlatego, według nas, rynek mleka i przetworów mlecznych będzie rósł – mówi reprezentantka Bakomy.


Świeże mleko dynamicznie zyskuje zwolenników – w niektórych sklepach sprzedaje się go niemal tyle samo co mleka UHT
Katarzyna Chorąży
Wiadomości Handlowe, Nr 3(93) Marzec 2010
|