|
Największy udział ilościowy w rynku serów białych mają sery twarogowe. Ponad 60 proc. z nich to produkty pakowane. Coraz bardziej widoczne na sklepowych półkach stają się wyroby funkcjonalne i „prozdrowotne”. Z reguły mają one krótkie terminy przydatności do spożycia, co wymaga od hurtowników i detalistów wzmożonej czujności. Wielkość rynku serów białych szacowana jest na ponad 130 000 ton, a jego wartość to 1,63 mld zł (źródło: Nielsen). W porównaniu do danych sprzed roku, rynek wzrósł o blisko 3,5 proc. ilościowo, przy zdecydowanie wyższym wzroście wartościowym, który sięgnął prawie 10 proc. Największy udział ilościowy w rynku serów białych mają sery naturalne, tzw. twarogowe (36,5 proc.), przy czym ponad 60 proc. to produkty pakowane. – Małe opakowanie serów twarogowych wymógł rynek – standardowa gramatura to 100‑300 g – mówi Antoni Przesmycki, współwłaściciel Hurtowni Artykułów Spożywczych Maspol. – Wyjątkiem są okresy przedświąteczne, kiedy z uwagi na powszechność domowych wypieków, doskonale sprzedają się opakowania dochodzące do 1-1,5 kg. Pakowanie z punktu widzenia hurtownika i właściciela sklepu jest znacznie korzystniejsze – ogranicza straty, jest wygodne i estetyczne. Twaróg w małym opakowaniu, najczęściej próżniowym, to produkt stanowiący jedną z podstawowych propozycji „śniadaniowych”, więc w typowym sklepie osiedlowym nie może go zabraknąć. – Nie sprzedajemy bardzo dużych ilości serów twarogowych, ale muszą być one w ofercie, bo mają swoich stałych odbiorców – mówi Bogusław Murawski, właściciel osiedlowego sklepu Bajka w Mińsku Mazowieckim. – Mamy twaróg tłusty z Garwolina i twaróg maślankowy z Ostrołęki. Wyjątkowo przed świętami przywożę większe ilości tych produktów – opakowania 2-3 kg, które wtedy mają wzięcie z uwagi na domowe wypieki. Jednak inne sery wykorzystywane do pieczenia ciast nie mają w naszym sklepie racji bytu – próbowałem sprzedawać np. twarogi mielone, ale tego typu zakupy robi się w większych sklepach przy okazji kompleksowych zakupów przedświątecznych. 27 proc. (ilościowo) rynku serów białych należy do produktów typu cottage, które na większą skalę pojawiły się na polskim rynku na początku lat 90. za sprawą OSM Piątnica. Zdecydowanie ponad połowa sprzedaży serków wiejskich przypada właśnie na wyroby Piątnicy. – Serek Wiejski z Piątnicy jest produktem lubianym przez klientów i nie mogło go zabraknąć w naszej ofercie – mówi Bogusław Murawski. – Ale co ciekawe – na stałe w ofercie znalazła się wersja „lekka”. Próbowałem sprowadzać Serek Wiejski w wersji podstawowej i z różnymi dodatkami, ale przyjął się tylko Lekki. Tak zadecydowali klienci. Coraz popularniejszy wśród polskich konsumentów jest ser typu feta, którego udział w rynku szacowany jest na około 4 proc. (ilościowo). – Szczególnym uznaniem cieszą się dwie marki sera typu feta. Pierwsza z nich to Favita Mlekovity, produkt bardzo dobrze postrzegany przez konsumentów, charakteryzujący się ciągłym wzrostem sprzedaży. Jego popularność rośnie szczególnie na wiosnę, w okresie nowalijek (sałatki). Jeśli chodzi o tego typu ser krojony w zalewie, tu numerem jeden jest Arla – mówi Antoni Przesmycki. Jak wybierają konsumenci? W przypadku wyboru marki czy producenta serów białych, podobnie jak w przypadku innych produktów mlecznych, w mniejszych miejscowościach można zauważyć tzw. patriotyzm lokalny. Jak mówi współwłaściciel hurtowni Maspol, w małych miastach klienci kupują ze „swojej” mleczarni. W dużych aglomeracjach ważniejsze jest natomiast rozróżnienie na ser tłusty, półtłusty, czy chudy, niż zwrócenie uwagi na producenta. Marka i rodzaj sera to nie jedyne czynniki wyboru produktu z tej kategorii. – Z pewnością przyzwyczajenie do marki, gatunku czy rodzaju odgrywa istotną rolę przy dokonywaniu zakupów, ale atrakcyjne bądź ciekawe opakowanie, czy też zachęcające dodatki, mogą zachęcić konsumenta do sięgnięcia po produkt – mówi Danuta Podlaszuk, kierownik działu sprzedaży Spółdzielni Mleczarskiej Ostrołęka. – Bardzo istotnym czynnikiem podczas dokonywania zakupów jest cena. Niemniej jednak świadomość konsumentów rośnie i coraz częściej poszukiwany jest produkt o wysokich walorach jakościowych. Potwierdzeniem tej tendencji jest systematyczny wzrost sprzedaży naszych twarogów pod marką Milandia – dodaje. Rolę, jaką odgrywa jakość produktów mlecznych przy wyborze, podkreśla również Maciej Roesler, dyrektor generalny Polmlek Olsztyn. – Jeśli chodzi o samą atrakcyjność opakowania, to jest ona bardzo istotna, bo większość decyzji zakupowych w sektorze FMCG podejmowana jest przy półce, ale wysoka jakość produktu i jego smak zawsze będzie czynnikiem nadrzędnym – uważa szef Polmleku.
Coraz zdrowsze Tak jak w przypadku całego rynku produktów mlecznych, również w tym segmencie widoczny jest trend doskonalenia produktów przez wzbogacanie ich składnikami prozdrowotnymi. – Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynkowym i konsumenckim, w najbliższym czasie zaproponujemy serki twarogowe śmietankowe z wysoką zawartością kwasów omega 3 i 6 w trzech smakach – zapowiada przedstawicielka SM Ostrołęka. Na inny aspekt trendu „prozdrowotnego” – termin przydatności do spożycia – uwagę zwraca Maciej Roesler. – Produkty nabiałowe są krótkoterminowe, co wynika z właściwości mleka i zawartych w nim bakterii – mówi. – Im krótszy termin przydatności do spożycia, tym mniej przetworzony, a tym samym zdrowszy, bo zawierający mniej stabilizatorów, konserwantów i szczepionek jako utrwalaczy, produkt – przekonuje. W Europie Zachodniej, szczególnie w krajach skandynawskich, rośnie świadomość konsumentów dotycząca terminu przydatności do spożycia – im krótszy termin, tym zdrowszy produkt. Krótki termin to troska o zdrowie konsumenta, ale zmora dla hurtowników i dystrybutorów. Potwierdza to Antoni Przesmycki: – Podstawowy kłopot, który wiąże się z dystrybucją i sprzedażą produktów mlecznych, to ich krótki termin przydatności do spożycia. Dlatego sklepy muszą się zaopatrywać w te produkty jak najczęściej – około trzy razy w tygodniu. Z naszej strony wsparcie polega na tym, że przekazujemy jak najświeższy towar i w miarę możliwości logistycznych, sami dostarczamy go do sklepów.


Katarzyna Chorąży Wiadomości Handlowe, Nr 3(93) Marzec 2010
|