|
Wszystkie akcje EKO Holding zyskały nabywców. Wartość emisji wyniosła 88,2 mln zł. Pieniądze te pójdą na przejęcia w hurcie i detalu, modernizację sklepów, spłatę kredytów oraz na zakup nieruchomości pod nowe obiekty. – Ubiegły rok, choć trudny dla gospodarki, dla nas okazał się bardzo dobry. Obroty EKO Holding sięgnęły 1,2 mld zł i były najwyższe w historii firmy. Zamierzamy stać się wiodącą grupą detaliczną oraz czołowym ogólnopolskim operatorem w zakresie hurtu drogeryjnego – zapowiada Krzysztof Gradecki. Zdradza, że strategia jego grupy zakłada przede wszystkim rozwój organiczny, choć nie wyklucza również przejmowania małych i średnich sieci detalicznych, działających na rynkach lokalnych. – Chcemy zapoczątkować proces przejmowania spółek w segmencie drogeryjnym, dystrybucyjnym oraz detalicznym. Trudno jednak powiedzieć, jak wiele ich będzie i kiedy nastąpią przejęcia. Nie zamierzamy kupować kota w worku. Ponadto, tego typu transakcje wymagać będą zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a te procedury trochę trwają – wyjaśnia pytany o szczegóły Gradecki. Prognozuje, że w 2010 roku obroty holdingu EKO wzrosną z 1,2 do 1,25 mld zł, zaś zysk netto zwiększy się z 20 do 29 mln zł. Firma zamierza rozwijać franczyzę pod szyldem Rabat w tempie około 100 placówek rocznie. Obecnie wspomniana sieć liczy ponad 500 punktów w południowo-zachodniej Polsce. Jej przychody sięgają pół miliarda złotych. – Oczywiście interesuje nas ekspansja terytorialna, ale nie za wszelką cenę. Rozwój podporządkowujemy ekonomii. Zainwestujemy w logistykę, jeśli będzie taka potrzeba – tłumaczy prezes EKO Holding. Plany rozwoju organicznego zakładają otwieranie rocznie 20-30 sklepów własnych EKO. Firma nie zamierza zaniedbywać marki własnej – w tym roku, licząca ponad 200 SKU, oferta wzbogaci się o ponad 50 nowych indeksów. (AK) Wiadomości Handlowe, Nr 3(93) Marzec 2010
|