REDAKCJA PROFIL OFERTA REKLAMY BADANIA PRASY KONTAKT
RAPORT MIESIĄCA: WYROBY MLECZARSKIE
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie
NEWSLETTER   PRENUMERATA

Nr 8-9(98) VIII-IX 2010


Slideshow image
 
obejmuje ponad 21 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie






Jaka jest Twoja opinia?

Czy bezpłatne rozdawanie klientom reklamówek zwiększa średnią wartość koszyka zakupów?
 




Droższego wina kryzys się nie ima
10.03.2010.

Pijemy coraz więcej wina. Choć pewnie nie staniemy się na tym polu drugą Francją, ale producenci z całego świata i tak cieszą się, że powstaje nowy, chłonny rynek.

W 2009 roku sprzedaż wina wzrosła ilościowo o ponad
3 proc., zaś wartościowo o blisko 10 proc. Nielsen oszacował sprzedaż na 98,6 mln litrów. Na ten rodzaj alkoholu wydaliśmy w minionym roku około 1,7 mld zł. Ponad połowa sprzedaży przypadła na wina stołowe (53,5 proc.), deserowe i wermuty stanowiły 23,2 proc., zaś musujące i szampany
– 23 proc. rynku.
Polska zmierza w kierunku krajów o tradycjach winiarskich. Oznacza to nie tylko większe spożycie, ale również wzrost wydatków na drogie, lepsze gatunkowo wina gdyż wyedukowani konsumenci poszukują jakości. To właśnie segment najdroższych produktów oparł się kryzysowi. Z danych sprzedażowych Ambry wynika, że wyroby z wyższej półki cenowej nadal notują 50-proc. przyrost sprzedaży – zarówno ilościowo, jak i wartościowo.
Nieprawdą jest jednak, że kryzys ominął całą kategorię. Tylko wina stołowe obroniły swoją pozycję, pozostałe segmenty nieco się skurczyły. Nawet wina musujące w okresie sylwestra i karnawału wykazały kilkuprocentowy spadek sprzedaży ilościowej i wartościowej, w porównaniu do ubiegłego roku.


Europa kontra reszta świata

Polacy preferują wina czerwone. Tak jest od lat. – Ostatnio znacząco rośnie też zainteresowanie winami różowymi. Z kolei pod względem smaku, konsumenci gustują głównie w winach półsłodkich, ale zaraz za słodkimi plasują się wytrawne, których znaczenie systematycznie rośnie. Trzecie miejsce zajmują wina półwytrawne – mówi Piotr Dziarski, członek zarządu Ambry.
Kolejną tendencją, jaką można obserwować nie tylko w Polsce, jest rosnąca popularność win z krajów tzw. Nowego Świata, do których należą m.in. Chile, Argentyna, RPA, Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone (głównie Kalifornia). Wina te mocno walczą o rynek z europejskimi produktami. – Ich atutem jest często konkurencyjna cena. Mimo to, wina z Francji czy Włoch wciąż mają gorących zwolenników – zapewnia Hanna Hausman z firmy Vinpol, zajmującej się produkcją i importem wyrobów alkoholowych. I dodaje: – Trudno mówić o tym, by jedna kategoria wypierała drugą. Konsumentów win spokojnych charakteryzuje bowiem znikoma lojalność w stosunku do marki. Oznacza to, że ktoś kupuje dany produkt, a za chwilę sięga po inny, bo też chce go wypróbować.
Ze względu na stosunkowo niską cenę, wina z Nowego Świata śmiało podbijają zarówno małe sklepiki, jak i placówki wielkopowierzchniowe. Ich popularność wynika również z faktu, że dla wielu konsumentów wciąż są pewnego rodzaju nowością. Nie zawsze argumentem przy zakupie jest cena. W przypadku produktów sprowadzanych z pozaeuropejskich państw winiarskich, może ona bowiem sięgać 200-300 zł za butelkę, a nawet więcej.


Ekspozycja zamiast reklamy
Drogie wino nie jest tym samym, co droga whisky, która, wystawiona w osiedlowym sklepie spożywczym, prędzej czy później znajdzie nabywcę. Z winem jest inaczej. Sięgając po butelkę Johnnie Walkera, klient wie, czego może się spodziewać. Decydując się na wino w tej samej cenie, kupuje tak naprawdę kota w worku. Chyba że przychodzi po konkretny trunek, zna producenta i rocznik. Ale takie osoby zwykle zaopatrują się w placówkach specjalistycznych. Błędem byłoby więc wprowadzanie drogiego wina do oferty niewielkiego sklepu.
W przypadku alkoholu, którego reklama jest ograniczona prawem, ekspozycja odgrywa znacznie większą rolę, niż w przypadku np. słodyczy czy herbaty. Podstawa to wyodrębnienie marek wiodących, produktów marżowych oraz win sprzedawanych w specjalnej ofercie. Chodzi o to, by konsument nie czuł się zagubiony, nie tracił czasu na poszukiwania. Często także półka pełni rolę edukacyjną. Tak jest choćby w przypadku win stołowych, które zwykle ustawione są według kraju pochodzenia. Klient, wybierając produkt, uczy się i poznaje kategorię.

Image


Polacy przerzucają się z piwa na wino
Z analizy wyników sprzedaży, w oparciu o dane roczne Nielsena, wynika, że wzrost zainteresowania konsumentów winem nie odbywa się kosztem mocnych alkoholi, których sprzedaż zwiększa się równie dynamicznie jak win. Niektóre segmenty rozwijają się nawet szybciej niż wino. Na tym tle odstaje jedynie piwo. Być może to ono zatem ponosi koszty zmiany gustów polskich konsumentów?
Image
Piotr Dziarski, członek zarządu firmy Ambra


(HUW)

Wiadomości Handlowe, Nr 3(93) Marzec 2010 

 

 



RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca

Copyright 2004-2009 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze odarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl