|
Czy zagraniczne sieci handlowe uchylają się od płacenia podatków w Polsce – próbował dowiedzieć się od ministra finansów poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego – Krzysztof Borkowski. Przyjrzeliśmy się jego wysiłkom. W tym celu parlamentarzysta zwrócił się do szefa resortu z trzema pytaniami. Pierwsze miało na celu ustalenie wysokości podatku dochodowego odprowadzonego w latach 2005-2008 przez polskie odziały Jeronimo Martins Dystrybucja, Tesco, Lidla, Reala i Auchan. Pozostałe dotyczyły wyników kontroli skarbowej prowadzonej w tych firmach. Zainteresowanie całą sprawą poseł uzasadnia następująco: – W mojej pracy spotykam się z dość powszechną opinią dotyczącą możliwości unikania płacenia podatku dochodowego przez podmioty zagraniczne, prowadzące działalność handlową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wykorzystując obowiązujący system prawny, transferują one osiągane dochody poza granice naszego państwa – mówi Krzysztof Borkowski. I dodaje: – Gdyby taka sytuacja miała miejsce, polskie podmioty stawałyby się automatycznie znacznie mniej konkurencyjne, a w sytuacjach skrajnych możliwe byłoby ich wyeliminowanie przez duże grupy kapitałowe nieobciążone obowiązkiem płacenia podatku w Polsce. Wydaje się, że utrzymywanie takiego stanu rzeczy nie jest korzystne dla gospodarki naszego kraju w sytuacji niewystarczających wpływów do budżetu. Na interpelację posła odpowiedział Maciej Grabowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów. Według danych z rozliczeń podatku dochodowego od osób prawnych za lata 2005-2008, wskazani przez posła Borkowskiego podatnicy wykazali podatek należny w łącznej kwocie: 2005 rok – 120,5 mln zł, 2006 – 147,5 mln zł, 2007 – 156 mln zł, 2008 – 265,7 mln zł (indywidualne dane zawarte w deklaracjach składanych przez podatników, płatników lub inkasentów objęte są tajemnicą skarbową). Wysokie czynsze, fikcyjne umowy Z pisma ministra Grabowskiego wynika, że właściciele wielkopowierzchniowych obiektów handlowych rozliczają się z podatku dochodowego według zasad i stawki obowiązującej wszystkich podatników (19 proc. od dochodu), a w obecnym stanie prawnym nie funkcjonują żadne preferencje w podatku dochodowym przysługujące jedynie podmiotom zagranicznym czy też z udziałem kapitału zagranicznego, w tym zagranicznym sieciom handlowym. W dokumencie czytamy także: „...ewentualne preferencje, jakie były stosowane na mocy wcześniej obowiązujących przepisów, dotyczyły wszystkich podmiotów z kapitałem zagranicznym, bez różnicowania ze względu na charakter prowadzonej działalności (handlowa, usługowa czy produkcyjna)”. MF podkreśla, że ewentualny fakt niepłacenia podatku dochodowego przez podatnika wynika z reguły z nieosiągania przez niego dochodu, co jest odmienną sytuacją od korzystania ze zwolnienia podatkowego. Sieci sięgają po rozmaite sposoby zaniżania przychodów. Do najpopularniejszych należą: sprzedaż usług logistycznych świadczonych dla podmiotów powiązanych po cenach wyższych niż faktycznie poniesione wydatki; udzielanie nieoprocentowanej pożyczki dla powiązanej kapitałowo spółki (spółka, uzgadniając z pożyczkobiorcą, iż rezygnuje z przysługujących jej odsetek, traci należne przychody), czy nieodpłatne korzystanie z gwarancji zabezpieczającej, udzielonej przez podmiot powiązany przy zaciąganiu kredytu dewizowego. Organa kontroli skarbowej ujawniły również przypadki wykorzystywania powiązań kapitałowych z udziałowcami zagranicznymi do transferowania dochodów poprzez opłacanie wysokiego czynszu za najem powierzchni handlowej od spółek powiązanych, wzajemne kredytowanie, zawieranie fikcyjnych umów na świadczenie szerokiej gamy usług niematerialnych w zakresie zarządzania i marketingu oraz finansowanie zbędnych szkoleń.
Ministerstwo wie i monitoruje Jednak według resortu finansów, największe nieprawidłowości ujawnione w toku kontroli hiper- i supermarketów dotyczyły wyceny prowadzonych inwestycji (50 przypadków). Do kosztów uzyskania przychodów podmioty zaliczały bowiem wydatki dotyczące modernizacji i adaptacji zakupionych budynków, opłat za wieczyste użytkowanie gruntów, czy podatku od nieruchomości od gruntów, na których rozpoczęto lub kontynuowano budowę hipermarketów. Wydatki te do czasu zakończenia budowy i modernizacji winny zwiększać koszty inwestycji. Stwierdzono także zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków poniesionych na rzecz podmiotów powiązanych, niemających związku z uzyskanym przychodem. Ministerstwo poinformowało jednocześnie, że zjawisko przerzucania dochodów za granicę jest stale monitorowane przez organa kontroli skarbowej. Przyznało także, iż uskuteczniana przez zagraniczne firmy strategia optymalizacji podatkowej nie zawsze zgodna jest z obowiązującym prawem podatkowym. Okazuje się jednak na tyle złożona, że wymaga „przemyślanych i jednolitych działań organów kontroli skarbowej, przy wykorzystaniu swoich uprawnień i doświadczeń”.
Hubert Wójcik
Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010
|