|
Moi ludzie przyjdą pracować do ciebie, zaś twoi do mnie – to prosta sztuczka, którą stosują właściciele sklepów, żeby w świąteczne dni objęte zakazem handlu nie tracić, a zarabiać. Sprytne i zgodne z prawem. Dwanaście świątecznych dni, w które właściciel sklepu musi dać wolne pracownikom, to czas dla handlu stracony. Zwłaszcza że konkurencja – np. sklepy przy stacjach benzynowych – mogą pracować bez żadnych ograniczeń. Przepis, przez wielu ludzi handlu uznawany za bubel prawny, zawiera jednak punkt otwierający furtkę do jego obejścia. Chodzi o zapis, który w dni świąteczne wybranym osobom pracować zezwala. Należą do nich m.in. właściciele sklepów, ale także pracownicy zatrudnieni na podstawie umów cywilnych. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby we Wszystkich Świętych, Boże Ciało czy Nowy Rok, zatrudnić kogoś, podpisując z nim umowę zlecenie lub o dzieło. Jest jednak pewien warunek: ta osoba nie może być zatrudniona w danej placówce na podstawie umowy o pracę. Czyli mamy problem. Trudno przecież posadzić na kasie lub postawić za ladą kogoś z ulicy. A nawet jeśli znajdzie się chętny wśród znajomych lub rodziny, to przecież może sobie nie poradzić. Nie każdy umie obsługiwać paleciak, nie mówiąc już o kasie fiskalnej. Ale od czego są hurtownie... Przed świętami, oprócz funkcji dystrybucyjnej, zamieniają się one w swoiste pośredniaki. Od lat spotykają się w nich ci sami ludzie, którzy prowadzą sklepy i borykają się z tymi samymi problemami. Wystarczy się więc dogadać na zasadzie „moi przyjdą do ciebie, a twoi do mnie”. Doświadczeni detaliści radzą, by sklepy, które biorą udział w wymianie personelu, działały w tym samym systemie, czyli sklep ladowy powinien dogadywać się z ladowym, a samoobsługowy z samoobsługowym. Przy czym w tym ostatnim wymiana sprawdza się zdecydowanie lepiej. W placówkach prowadzących sprzedaż zza lady często dochodzi bowiem do kuriozalnych sytuacji – np. klienci, znając rozmieszczenie towaru lepiej, niż „jednodniowe” ekspedientki, pokazują palcem gdzie stoi towar, który chcą kupić... Nie ma tego problemu, gdy personalna współpraca pomiędzy sklepami trwa od dawna. Detaliści, którzy pierwszy raz mają już za sobą, nie potrzebują spotykać się w hurtowni, by zainicjować wymianę. Wystarczy zdzwonić się przed świętami. W wymianie personelu biorą zazwyczaj udział kilkuosobowe grupy, obsługujące w obu przypadkach te same działy. Dzięki temu, pracownicy mogą wykorzystać doświadczenie zdobyte w danej placówce w poprzednich latach. Wymiana stanowi o wiele lepsze i bezpieczniejsze rozwiązanie, niż łamanie przepisów, za co grozi nawet 30 000 zł kary. (HUW) 
Dni objęte zakazem handlu w 2010 roku 1 stycznia (Nowy Rok) 4-5 kwietnia (Święta Wielkanocne) 1 maja (Święto Pracy) 3 maja (Konstytucja 3 Maja) 23 maja (Zielone Świątki) 3 czerwca (Boże Ciało) 15 sierpnia (Wniebowzięcie NMP) 1 listopada (Wszystkich Świętych) 11 listopada (Święto Niepodległości) 25-26 grudnia (Boże Narodzenie) Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010
|