ponad 24 000 artykułów


 


Nr 5(115) V 2012
archiwum e-wydań
WYDAWCA   PROFIL PISMA   REDAKCJA  REKLAMA  DYSTRYBUCJA   BADANIA PRASY  KONTAKT


reklama
 

NASZA SONDA

Pobierana w Polsce opłata interchange za transakcje bezgotówkowe jest jedną z najwyższych w Unii Europejskiej, co hamuje rozwój obrotu bezgotówkowego - w naszym kraju tylko 15 proc. punktów usługowo-handlowych ma terminal do przyjmowania kart. Główni gracze na rynku płatności kartowych - banki, agenci rozliczeniowi i agencje płatnicze - wstępnie zgodziły się na plan obniżek opłaty interchange zaproponowany przez NBP. Od przyszłego roku ma ona zmaleć z 1,6 proc. do 1,1 proc., i systematycznie spadać w kolejnych latach.

Czy po obniżeniu opłaty interchange zainstalujesz w sklepie terminal do transakcji bezgotówkowych?
 
obejmuje ponad 24 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie







Estetyczne i wytrzymałe meble z metalu
14.02.2010.

Drewniane regały sklepowe niewątpliwie dodają każdej placówce handlowej uroku i sprawdzają się przy ekspozycji takich produktów, jak np. pieczywo. Jednak w przypadku większości kategorii spożywczych najlepsze są meble metalowe. Zakup takiego wyposażenia jest inwestycją na całe lata. 

O tym, jak ważne są niezawodne i wygodne meble do sklepu, przekonali się Hanna i Marek Smoczyńscy – detaliści ze stołecznej Białołęki. Sklep o prostej nazwie „Na rogu” wybudowali na własnej działce położonej tuż przy trasie z Warszawy do Zegrza, popularnego wśród mieszkańców stolicy kurortu. Placówka istnieje od 18 lat. Bardzo długo nie miała żadnej konkurencji, bo nikt nie był zainteresowany handlowaniem w tej okolicy. Potem w sąsiedztwie inni przedsiębiorcy zaczęli startować z podobnymi biznesami. Dziś sklepów spożywczych działa aż dziewięć. Jest zatem z kim walczyć o klienta.
Początkowo sklep Smoczyńskich miał niespełna 20 mkw. powierzchni sprzedaży. Po kilkukrotnych przebudowach powiększył się do ponad 70 mkw. A właściciele stwierdzili, że nadeszła pora na zmianę aranżacji. – Przez 18 lat prowadziliśmy sprzedaż zza lady. Nie widzieliśmy potrzeby przeprowadzania rewolucyjnych zmian, bo każda przebudowa związana z powiększeniem sklepu przynosiła oczekiwane zyski – argumentuje pani Hanna. Jednocześnie przybywało jednak roboty związanej z obsługą klientów. Ci ostatni nie mieli dostępu do półek, żeby więc sięgnąć po towar, Smoczyńscy codziennie pokonywali po kilka kilometrów, lawirując między regałami. Od ciągłej bieganiny bolały nogi, siadał kręgosłup.

Koszyk metalu nie zniszczy

Decydując się na zmiany, Hanna i Marek dołączyli do grona przedsiębiorców biorących udział w programie Doradztwa dla Handlu Detalicznego prowadzonego przez Makro. Pomógł im Tomasz Niciński, doradca z hali na Bielanach, gdzie detaliści zaopatrują się w towar. – Zaproponowana przez niego zmiana koncepcji sprzedaży z ladowej na samoobsługę przemawiała do nas najbardziej. Wiązało się to jednak z prawdziwą rewolucją. Drewniane regały, które mieliśmy do tej pory, nie do końca spełniały nasze oczekiwania. Półki wyginały się pod ciężarem towarów, a estetyka mebli pozostawiała wiele do życzenia. Zdawaliśmy sobie sprawę również z tego, że w części samoobsługowej regały będą bardziej narażone na uszkodzenie, m.in. z uwagi na obijające się o nie koszyki klientów. Zdecydowaliśmy się więc na meble metalowe. Sprawdzają się doskonale – wyjaśnia Hanna Smoczyńska.
Jej mąż podkreśla, że warzywa i owoce wyłożone na specjalistycznym regale już w wejściu wabią klientów. Efekt potęguje dodatkowe oświetlenie i lustro odbijające apetyczny towar wyłożony w estetycznych skrzynkach. Podobna metamorfoza zaszła na stoisku monopolowym, choć oczywiście – zgodnie z wymogami prawnymi – asortyment ten znajduje się w części sklepu ze sprzedażą ladową. – Jedynie pieczywo umieściliśmy na drewnianym regale. Półki zabezpieczone przezroczystym pleksi spełniają wymagania HACCP, a jednocześnie zachęcają do zakupów – podkreśla pani Hanna.
Oboje z mężem są zgodni, że zmiana koncepcji sprzedaży była słusznym posunięciem i zaowocowała wzrostem obrotów. – Nie wyobrażam sobie, abyśmy byli w stanie obsłużyć tylu klientów tylko zza lady! – komentuje detalistka.
Towar, który przed wprowadzeniem zmian potrafił długo zalegać na półkach – a tak było chociażby w przypadku artykułów chemicznych czy higienicznych – dziś schodzi regularnie. Na nowych, metalowych regałach etykiety są lepiej wyeksponowane i zachęcają do kupowania.
Podsumowując, Smoczyńscy zakupili specjalistyczne meble, przeznaczone do działu warzywno-owocowego i monopolowego, regał piekarniczy oraz lady, które stanęły na stoisku z alkoholem. Koszt całej inwestycji zamknął się kwotą 28 000 zł.

Są regały, pora na boks
Hanna i Marek Smoczyńscy nie zamierzają spoczywać na laurach. Już jakiś czas temu postanowili rozwinąć swój biznes. Przy starym sklepie kończą budowę nowego, niemal dwukrotnie większego obiektu. Gdy będzie gotów, przeniosą się do niego z handlem. – Wykorzystamy wyposażenie, które kupiliśmy do aktualnie działającej placówki i uzupełnimy je o nowe regały. Możliwość regulacji wysokości półek i modułowość całej konstrukcji pozwoli zaoszczędzić wiele pieniędzy i miejsca – cieszy się pani Hanna. Zapewnia, że zakup mebli nie był chybioną inwestycją. – W nowym miejscu na pewno zainwestujemy dodatkowo w kolejne udogodnienie, jakim jest boks kasowy – uśmiecha się detalistka. (EG)

Image
Marek Smoczyński wraz z żoną Hanną zdecydowali się na kompleksową wymianę mebli sklepowych. Wydali na nie ponad 28 000 zł. – To nie są pieniądze wyrzucone w błoto – podkreślają

Image
Sklep „Na Rogu” istnieje od 18 lat, stoi na działce położonej przy trasie z Warszawy do Zegrza

Image
W przypadku większości kategorii regały metalowe sprawdzają się bardziej niż drewniane – jeden z wielu ich atutów to zwiększona odporność na uszkodzenia



Okiem eksperta Makro
Planując przebudowę lub otwarcie nowego sklepu, warto zdecydować się na zakup regałów metalowych. W przeciwieństwie do mebli drewnianych, są one bardziej wytrzymałe. Nawet po latach eksploatacji półki nie wypaczają się, dzięki czemu mebel jest nadal estetyczny. Dają też duże możliwości, jeżeli chodzi o wykorzystanie powierzchni handlowej sklepu. Dzięki regulowanym półkom, „dopasowują się” do produktu. W przypadku drewnianych regałów, nie ma takich możliwości. Kolejnym atutem jest kolor – jasne meble stanowią doskonałe tło dla produktów, dzięki czemu są one lepiej widoczne dla klientów. Nie można oczywiście całkowicie wyeliminować drewna ze sklepu. Sprawdzi się ono chociażby przy ekspozycji pieczywa, a drewniana obudowa metalowego regału na stoisku monopolowym może nadać tej części sklepu luksusowy sznyt.
Image
Tomasz Niciński, doradca Makro  

Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010

 

 
 

 

RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca





reklama
 
Copyright 2004-2011 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl