REDAKCJA PROFIL OFERTA REKLAMY BADANIA PRASY KONTAKT
RAPORT MIESIĄCA: WYROBY MLECZARSKIE
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie
NEWSLETTER   PRENUMERATA

Nr 8-9(98) VIII-IX 2010


Slideshow image
 
obejmuje ponad 21 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie






Jaka jest Twoja opinia?

Czy bezpłatne rozdawanie klientom reklamówek zwiększa średnią wartość koszyka zakupów?
 




Nowość goni nowość
13.02.2010.

Konkurencyjny rynek, na którym o portfele klientów walczy kilkunastu dystrybutorów, sprawia, że w herbacie sporo się dzieje. To dobrze i dla konsumentów, i dla handlu.

Rynek herbat czarnych zbliża się do poziomu nasycenia. Rosną udziały nowych odmian i mieszanek. Coraz większym uznaniem konsumentów cieszą się herbaty jeszcze całkiem niedawno uznawane za niszowe – białe, zielone czy ziołowe. – Herbaty zielone oraz earl grey są najdynamiczniej rosnącymi segmentami rynku. Potencjał ten starają się wykorzystać wszyscy producenci, choć oczywiście nie zapominają o pozostałych segmentach – mówi Anna Kubicka reprezentująca markę Lipton, należącą do Unilever Polska. Koncern właśnie rozszerzył ofertę swojej Sagi o nowy wariant – herbatę zieloną. Ogółem, w 2009 roku firma wprowadziła na rynek 11 SKU, nie rezygnując przy tym z żadnego z już dostępnych wariantów. Anna Kubicka zapowiada, że również bieżący rok upłynie pod znakiem niespodzianek i innowacji.
Z rozmów z dystrybutorami wynika, że środek ciężkości kategorii przesuwa się w kierunku herbat białych oraz zielonych i właśnie w ich przypadku można spodziewać się największej aktywności rynkowych tuzów. Nie ma jednak mowy o zaniedbywaniu segmentu herbat czarnych, które mimo lekkich spadków, wciąż stanowią ponad połowę rynku.
– Herbaty białe, zielone i ziołowe mają największe szanse na wzrosty w 2010 roku – prognozuje Beata Gostyńska, specjalista ds. sprzedaży i marketingu w Poznańskiej Palarni Kawy Astra. Zdradza, że Astra wprowadzi niebawem na rynek wysokiej klasy tajwańskie herbaty oolong, zaliczane do herbat półfermentowanych, klasyfikowanych pomiędzy zielonymi a czarnymi.
Niektórzy producenci starają się zaskoczyć rynek i konkurencję czymś, czego nikt jeszcze nie oferował. To chociażby herbatki-grzańce z dodatkiem sproszkowanego alkoholu czy ubiegłoroczna nowość z portfela Mokate – Latte Cha, stanowiąca zaskakujące połączenie kawy i herbaty.
– Plany dotyczące nowości to najpilniej strzeżone tajemnice producentów. My na bieżąco śledzimy światowe trendy, filtrując je przez pryzmat potrzeb polskiego konsumenta i kompetencje naszej marki – zapewnia Andrzej Misiak, kierownik produktu z Herbapolu Lublin.
Oprócz nowych rodzajów herbat, firmy oferują ustawicznie udoskonalane opakowania czy ciekawe kształty saszetek, np. modne ostatnio piramidki. – Innowacje techniczne odgrywają istotną rolę wtedy, gdy wiążą się z nimi lepsze warunki przechowywania herbaty. Dlatego możemy spodziewać się nowości w zakresie kształtu torebek, materiału, z którego są wykonane czy opakowań lepiej chroniących herbatę przed wilgocią i obcymi zapachami – wylicza Tomasz Witomski, prezes Gourmet Foods, dystrybutora herbat Dilmah.

Ciasno na półce
Dystrybutorów nie odstrasza fakt, że na półce z herbatami zrobiło się bardzo tłoczno. W wielu krajach oferta, w porównaniu z naszą, jest nadzwyczaj skromna – bywa, że obejmuje zaledwie kilka brandów.
Filip Kudyński, dyrektor handlowy firmy Levant, wyłącznego importera herbat Ahmad Tea, podkreśla, że w zjawisku mnogości marek dostępnych na naszym rynku jest wiele pozytywów, np. zaciekawieni konsumenci wykazują zwiększone zainteresowanie całą kategorią.
Podobnego zdania jest Andrzej Misiak z lubelskiego Herbapolu. W zeszłym roku jego firma zdecydowała się na spore zmiany w ofercie – odświeżyła linię herbat ziołowych, dostępną pod marką Herbapol, wprowadzając kolejne warianty smakowe. Portfolio lubelskiego producenta rozszerzyło się ponadto o herbaty czarne (earl grey i smakowe).
Sceptyczne nastawienie do nowości ma Oskar Szulca, szef Oskar International Trading. Przekonuje, że duża ich liczba może dezorientować konsumentów – szczególnie, kiedy „nowość” sprowadza się do zwykłej korekty opakowania. W pierwszej połowie roku Oskar International Trading nie planuje rozszerzania oferty.

Afrodyta podbija Białoruś
Nikt nie ma wątpliwości, że w branży herbacianej dużo się dzieje. Skąd to wielkie zainteresowanie herbatą wśród Polaków? – Pamiętajmy, że w polskiej tradycji herbata wpisana jest do kanonu napojów powszechnie spożywanych, przy czym klienci preferują produkty w torebkach, kosztem sypkich i granulowanych. Zmieniające się trendy zakupowe obserwujemy od kilku lat. Kluczowe są tu wygoda konsumpcji i zmiany stylu życia – mówi Filip Kudyński. Jego zdaniem, ubiegły rok upłynął pod znakiem licznych akcji promocyjnych w segmencie herbat czarnych i funkcjonalnych, zaś najmniej działo się w przypadku herbat czerwonych, granulowanych i sypkich.
Wspomniany segment herbat funkcjonalnych dzieli dystrybutorów. Firmy, które bazują na dobrej jakości herbatach czarnych zarzucają, że to produkty o nieudowodnionym działaniu, zaś ich dystrybutorzy, zapewniając o dobroczynnym działaniu naparu, zwyczajnie wprowadzają konsumentów w błąd. Niezależnie od tego, ile prawdy jest w tych zarzutach, wiadomo, że liczba zwolenników takich produktów rośnie, a wraz z nią i wspomniany segment. – Obserwujemy coraz większe zainteresowanie zdrową żywnością. Duża część nabywców po prostu zaczyna o siebie dbać. Dlatego herbaty funkcjonalne zyskują nowych amatorów, zwłaszcza wśród ludzi młodych – zapewnia Sylwia Mokrysz, członek zarządu Mokate. Dodaje przy tym, że suplementy diety, takie jak herbatka Afrodyta, która wspomaga odchudzanie, rewelacyjnie sprzedają się na rynkach wschodnich: na Litwie czy Białorusi. Sprzedaż wyrobów Mokate rośnie też na krajowym podwórku. – Naszym hitem jest Minutka. To jedna z najlepiej rotujących herbat Earl Grey w Polsce. Jest obecna w ponad 90 proc. sklepów spożywczych – podkreśla Sylwia Mokrysz. Informuje, że marka poszerzy się o nowe warianty smakowe (dzika róża, malina i żurawina, jeżyna i jagody oraz malina, truskawka i granat). Przedstawicielka Mokate tłumaczy, że to odpowiedź na rosnący popyt na herbaty owocowe. Minutka robi też karierę na Litwie, gdzie tamtejsi konsumenci znają ją pod nazwą Just a minute.
Broni nie składają firmy, których trzon oferty stanowią czyste herbaty czarne, wciąż odpowiadające za ponad połowę herbacianego rynku. – W tym segmencie prowadzonych jest najwięcej akcji promocyjnych. Z naszych promocji wspomnę tylko zestawy z limitowaną edycją ośmiu kubków zaprojektowanych przez konsumentów, czy edycję z czekoladami Lindt, dedykowaną sieciom handlowym – mówi Małgorzata Leszczyńska, marketing manager marki Irving, której dystrybutorem jest Kamis. Podkreśla, że Irving, mimo stosunkowo krótkiej (pótora roku) obecności na rynku, ma już na nim ustabilizowaną pozycję.


To był trudny, ale owocny rok
Miniony rok był dla branży czasem ostrej konkurencji i wzrostu całej kategorii herbat. Jeśli chodzi o markę Bio-Active, utwierdził nas w przekonaniu, że wszystkie zmiany w portfolio, których dokonaliśmy w 2008 roku, były słuszne i idziemy w dobrym kierunku. Staliśmy się wiodącymi graczami w czterech kategoriach herbat: czerwonych, zielonych, funkcjonalnych i białych. Zaistnieliśmy też w segmencie premium (bombonierki Red, White i Green Tea) oraz herbat czarnych. Obecnie najdynamiczniej rozwijają się herbaty zielone, w których nasza firma również ma mocną pozycję.
Jakub Kosiński, Bio-Active Dystrybucja

Image

Image

Image 


Anna Krężlewicz

Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010 

 

 



RAPORT MIESIĄCA

Raport miesiąca

Copyright 2004-2009 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze odarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl