|
W przypadku tej kategorii sezon trwa bardzo krótko, bo zaledwie dwa tygodnie. Dlatego producenci słodyczy wolą nawiązywać na etykietach do bardziej uniwersalnych motywów wiosennych, niż do świątecznych. By tradycji stało się zadość, i w tym roku nie zabraknie wielkanocnych zajęcy, baranków czy czekoladowych pisanek. Wielkanoc sprzyja łasuchowaniu, ale trzeba przyznać, że zainteresowanie konsumentów łakociami jest w tym okresie nieco mniejsze, niż w grudniu. – Z naszych danych wynika, że szczyt sezonu przypada na Boże Narodzenie. Jednak wzrost sprzedaży widoczny jest również w czasie Wielkanocy. Wynika to z naturalnie zwiększonego poziomu konsumpcji w tym czasie i szczególnego popytu na produkty okazjonalne. Sama sprzedaż dynamicznie wzrasta już na miesiąc przed świętami, aby w pierwszych dniach po nich wrócić do normalnego poziomu – mówi Maria Kochalska, członek zarządu Haribo. Oferta sezonowa producentów słodyczy rządzi się swoimi prawami. Podobnie jak w przypadku mody odzieżowej, i tu obowiązują pewne trendy. Jak zauważa Małgorzata Kubiak z Lindt&Sprüngli Polska, w okresie wielkanocnym na topie są kolory wiosny: żółty i zielony. Potwierdzają to szaty graficzne wyrobów wielu producentów. Firmy starają się zaoferować na tyle uniwersalny layout, by produkty, które zostaną na sklepowych półkach po świętach nie kłuły w oczy. Niektórzy stosują praktyczne nakładki z motywami wielkanocnymi, które łatwo zdjąć. Wiele firm zajmuje się produkcją słodkich świątecznych figurek, bo takie są oczekiwania konsumentów. Okolicznościowe pisanki, baranki czy zające (głównie z czekolady, coraz rzadziej z cukru) pojawiają się przede wszystkim w okolicach strefy kasy. Detaliści mogą uzyskiwać na nich wyższe marże, niż na innych słodyczach. Rynek figurek jest mocno rozdrobniony. – Ponad 30 producentów oferuje około 200 różnych formatów produktów, z czego pierwsza dziesiątka odpowiada za około 80 proc. rynku wartościowo – informuje Małgorzata Kubiak. Anna Telakowiec, dyrektor marketingu w Cadbury Wedel zapewnia, że oferowane przez jej firmę czekoladowe pisanki mają bardzo wysoki udział w wielkanocnej sprzedaży. – Są jak nowoczesne wcielenie tradycji. To oferta wychodząca naprzeciw rodzinności tych świąt, a jednocześnie, poprzez kolorystykę i motywy kwiatowe, przynosząca świeżość i pierwsze sygnały wiosny – opisuje przedstawicielka Cadbury Wedel i przekonuje, że wedlowska pisanka stanowi częsty element polskich święconek. Dumą Lindt&Sprüngli jest Gold Bunny, Złoty Zajączek Lindt. Firma podaje, że jest liderem wśród figurek wielkanocnych. W minionym roku sprzedaż zajęcy wzrosła o 40 proc. W bieżącym kultowy już produkt trafi na rynek w nowych odsłonach. Lindt&Sprüngli zapewnia, że jako jedyny spośród figurek będzie miał wsparcie w postaci reklamy telewizyjnej. Figurki wielkanocne z oferty Jutrzenki Colian to zając i kurczak w czekoladzie o smaku karmelowym oraz marcepanowy baranek. Jak zapewniają przedstawiciele tej firmy, figurki mają duży udział w wartości sprzedaży, co udało się osiągnąć dzięki połączeniu atrakcyjnej grafiki opakowań, udanych kompozycji smakowych oraz dobrej ceny. Firmy, które nie oferują figurek, stawiają w okresie świątecznym na praliny, których sprzedaż cały czas obiecująco rośnie. Kategoria ta jest wyjątkowo odporna na chwilowe wahania koniunktury gospodarczej. 
Jak powstają wielkanocne linie słodyczy 30 proc. oferty to nowości Prace nad wielkanocną ofertą rozpoczynamy już na przełomie kwietnia i maja roku poprzedniego. Obejmuje ona zazwyczaj 30 unikalnych produktów. Około 30 proc. stanowią nowości. Pozostała część to sprawdzone, cieszące się zaufaniem konsumentów wielkanocne receptury. Lindt jest jedynym producentem na polskim rynku, z tak bogatą ofertą produktów przygotowanych specjalnie z myślą o Wielkanocy. Małgorzata Kubiak, Lindt&Sprüngli Polska
Świąteczna siódemka Oferta wielkanocna Haribo przygotowywana jest na 9 miesięcy przed wprowadzeniem jej do sklepów. Zwykle obejmuje ona około 7 produktów, które są dostępne w sprzedaży wyłącznie w okresie świątecznym. Każda z proponowanych przez Haribo linii okolicznościowych bazuje na sprawdzonych i dobrze rotujących produktach, które są znane i lubiane przez konsumentów. Dlatego nie ma potrzeby wprowadzania do niej nowości. Maria Kochalska, Haribo
Szczyt zamówień po walentynkach Prace nad ofertą okazjonalną rozpoczynamy na kilka miesięcy przed świętami. Nie mamy stałej liczby produktów, zazwyczaj proponujemy konsumentom kilka artykułów z różnych kategorii. Dbamy, żeby na sklepowe półki trafiły w odpowiednich ilościach zarówno słodycze z limitowanej edycji, dostępnej jedynie w okresie świątecznym, jak i standardowe produkty w specjalnych owijkach wielkanocnych. Najwięcej zamówień otrzymujemy tuż po walentynkach. Ewa Krzymowska, Jutrzenka Colian
Debiuty i oferta limitowana Przygotowaniem świątecznego portfolio zajmujemy się na około pół roku przed świętami. Projektujemy nowe opakowania oraz testujemy nowości. Oferta zwykle składa się z kilkunastu produktów, z których kilka to „absolutne” nowości, trafiające do handlu wyłącznie w okresie świątecznym, jako edycja limitowana. Katarzyna Kierach, Wawel
Nowe, bardziej kuszące opakowania Nasze oferty sezonowe zazwyczaj obejmują po kilka, kilkanaście produktów. Praktycznie zawsze składają się z trzech elementów: standardowych produktów w świątecznej szacie graficznej, limitowanej oferty tematycznej związanej ze świętami oraz z nowości. Konsumenci chętnie kupują swoje ulubione słodycze w specjalnych opakowaniach. Anna Telakowiec, Cadbury Wedel Anna Krężlewicz Wiadomości Handlowe, Nr 2(92) Luty 2010
|