|
W branży uchodzi Pan za supersprawnego managera, który w krótkim czasie „rozkręcił” sieć Żabka w Czechach. Czy na naszym podwórku z Freshmarketem pójdzie równie łatwo?
Rzeczywiście ostatnie dwa lata spędziłem w Pradze, rozwijając Żabkę. To było duże wyzwanie, ponieważ mimo podobieństw kulturowych i bliskości geograficznej, specyfika czeskiego rynku zdecydowanie odbiega od polskich uwarunkowań. Za południową granicą jest o połowę mniej sklepów małoformatowych. Czesi, w przeliczeniu na mieszkańca, mają za to zdecydowanie więcej hipermarketów. Handel jest bardziej skoncentrowany – tam trzy największe sieci posiadają niemal 40 proc. rynku, a u nas 10 największych detalistów ma tego rynku zaledwie około 30 proc. Co do Freshmarketu, analizy pokazują, że ma bardzo duży potencjał rozwoju. Pod tym szyldem działa już 15 sklepów, a w 2010 roku powstanie kolejnych 50. To placówki convenience typu „deli”, oferujące markowe produkty FMCG oraz usługi, których asortyment został poszerzony o dania gotowe oraz ciepłe przekąski i napoje. Otwarte są siedem dni w tygodniu i znajdują się w bardzo dogodnych lokalizacjach. Rok 2009 był czasem testów i analizowania wyników. Otworzyliśmy 400-metrowe sklepy, są również takie, których powierzchnia sprzedaży niewiele przekracza 100 mkw. Powstały placówki w galeriach handlowych, na osiedlach i w centrach miast. Testowaliśmy Freshmarkety w dużych aglomeracjach, ale również w ośrodkach średniej wielkości. Z analiz wynika, że optymalne lokalizacje mają do 200 mkw. i położone są w miastach powyżej 200 000 mieszkańców. Na takie ośrodki zamierzamy postawić.
Komu powierzacie prowadzenie Freshmarketów? Zgłasza się do nas wielu chętnych, ale korzystamy na razie z własnych zasobów kadrowych. Poszukujemy rozwiązań, które umożliwią naszym ajentom rozwój zawodowy oraz zwiększenie dochodów, dlatego podjęliśmy decyzję, aby najlepszym, doświadczonym ajentom sklepów Żabka umożliwić prowadzenie Freshmarketów. Istotne jest także, żeby uruchomienie pierwszych placówek przebiegało bez trudności, dlatego stawiamy na kompetencje. Atutem sprawdzonych współpracowników jest znajomość naszych rozwiązań korporacyjnych oraz specyfiki systemu komputerowego zaimplementowanego ze sklepów Żabka.
Gdy projekt Freshmarket startował, niektórzy przedstawiciele branży twierdzili, że w niepewnych czasach tak wysublimowany format niekoniecznie musi oznaczać sukces. Mieli rację? Wyniki sieci Żabka są bardzo dobre. Przez ostatni rok zwiększyliśmy przychody o 19 proc. Otworzyliśmy też 200 nowych sklepów. Także Freshmarkety osiągają wyniki zgodne z oczekiwaniami. W odróżnieniu od działań konkurencji, w okresie spowolnienia gospodarczego, nie wstrzymaliśmy inwestycji. Nasza strategia jest długofalowa i jesteśmy konsekwentni w jej realizacji. Mamy solidne podstawy finansowe, możemy też liczyć na poparcie akcjonariusza – funduszu Penta Investments. Czas pokazał, że obrana strategia jest skuteczna, a tzw. „kryzys”, to jedynie spowolnienie gospodarcze, stanowiące element cyklu koniunkturalnego.
Pytała Anna Krężlewicz Wiadomości Handlowe, Nr 12-1(91) Grudzień 2009 - Styczeń 2010
|