|
Papierosy, których ceny po nowym roku jeszcze się nie zmieniły, prawdopodobnie wkrótce podrożeją – średnio o 33 grosze na paczce. To efekt wprowadzenia nowej, wyższej stawki akcyzy.
Jak każda podwyżka, również ta będzie mieć negatywne konsekwencje dla rynku. Branża nie przewiduje jednak, by były one wyjątkowo dotkliwe. – Stawki zaproponowane przez rząd wynikają z konieczności dostosowania krajowego poziomu opodatkowania do wymagań unijnych. Resort finansów nie spodziewa się większego wpływu tej propozycji na nasz rynek tytoniowy. Również JTI Polska nie przewiduje, by skala podwyżki akcyzy mogła wpłynąć na znaczący spadek sprzedaży papierosów. Pewnym problemem może być brak podwyżki akcyzy na tytoń do palenia, który poprzez preferencje podatkowe wzmacnia konkurencyjność cenową tego wyrobu względem papierosów – komentuje Przemysław Filipowicz, dyrektor ds. prawnych i korporacyjnych JTI Polska. Podobnie uważa Maciej Kasprzak, odpowiedzialny za marketing w Tobacco Trading International Poland. – Żadna podwyżka nie jest bodźcem do zakupu drożejącego dobra. Jednak myślę, że po tegorocznych, znacznie wyższych podwyżkach wyrobów tytoniowych, wzrost cen o około 30 groszy na paczce nie będzie dla konsumentów aż tak dotkliwy. Zdaniem Kasprzaka, drożejące papierosy będą nakręcać sprzedaż tytoniu do palenia, choć – jak twierdzi ekspert – ta sytuacja dotyczy jedynie określonej grupy palaczy. – Wielu osobom nadal łatwiej będzie wydać jednorazowo na papierosy 8 czy 9 zł, niż kupić tytoń w półkilogramowym pudełku, który w przeliczeniu na paczkę papierosów będzie tańszy, aczkolwiek jego cena wynosi aż 130 zł za opakowanie. Dla tych, którzy w bardzo skrupulatny sposób liczą swoje wydatki, taka podwyżka będzie motywacją do zakupu tytoniu i akcesoriów do własnoręcznego skręcania papierosów. Dla przykładu, z opakowania tytoniu Free Time 500 g można wykonać około 35 paczek papierosów. W przeliczeniu na paczkę oznacza to wydatek w wysokości około 4 zł – wylicza Maciej Kasprzak. Przedstawiciele koncernów tytoniowych podkreślają, że to nie koniec podwyżek. W wyniku przyjętego niedawno kompromisu krajów unijnych w sprawie wzrostu poziomu średniego opodatkowania papierosów akcyzą, podatek ten wzrośnie z 64 do 90 euro za tysiąc sztuk, co bez wątpienia przełoży się na wzrost cen. – Polski resort finansów powinien wykorzystać cały przysługujący naszemu krajowi okres dostosowawczy – do 1 stycznia 2018 roku, aby za pomocą systematycznych podwyżek doprowadzić do osiągnięcia unijnego minimum, nie powodując zbyt szybkiego wzrostu cen papierosów. Najgorszym rozwiązaniem byłyby szybkie i skokowe podwyżki akcyzy. Mogłyby zdestabilizować rynek oraz skutkować jeszcze szybszym wzrostem przemytu i zjawiska podrabiania papierosów – mówi Przemysław Filipowicz. Urzędnicy powinni wziąć pod uwagę wpływ podwyżek akcyzy i wzrostu cen papierosów na spadek ich sprzedaży, a w konsekwencji na wysokość osiąganych przychodów budżetowych. W samym tylko 2009 roku rząd planował otrzymać z tego tytułu prawie 14,5 mld zł. (HUW) 
Wiadomości Handlowe, Nr 12-1(91) Grudzień 2009 - Styczeń 2010
|