REDAKCJA PROFIL OFERTA REKLAMY BADANIA PRASY KONTAKT
RAPORT MIESIĄCA: STREFA KASY
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie
NEWSLETTER   PRENUMERATA

Nr 7(97) VII 2010


Slideshow image
 
obejmuje ponad 21 000 artykułów.
   
ARCHIWUM WYDAŃ - szukaj w serwisie






Jaka jest Twoja opinia?

Czy bezpłatne rozdawanie klientom reklamówek zwiększa średnią wartość koszyka zakupów?
 




Co się sprzedaje i dlaczego?
31.12.2009.

Studenci biorą batony
Odwiedza nas wielu młodych ludzi z pobliskich szkół, dla których ulubionym produktem są wszelkiego rodzaju batoniki. Dla studentów to najlepszy sposób zaspokojenia głodu. Dlatego w ofercie mamy szeroki wybór batonów i batoników, a wszelkie braki są na bieżąco uzupełniane. Całkiem nieźle sprzedają się także słodycze z wyższej półki. Ptasie Mleczko, Merci, Rafaello znajdują nabywców nie tylko od święta. Wafle i ciastka także cieszą się popularnością – może dlatego, że w pobliżu nie ma żadnej cukierni. Kiedyś mieliśmy w ofercie cukierki na wagę, ale zrezygnowaliśmy, bo nie było wystarczającego zainteresowania. Zostały tylko krówki. Mocną pozycję w naszym asortymencie stanową także żelki, bo mieszka tu sporo rodziców z małymi dziećmi.
Image
Mariola Czubakowska,
sklep Kasjus przy ul. Domaniewskiej w Warszawie


 

Cukierki na wagę – dobre i tanie
Sprzedajemy przede wszystkim słodycze na wagę, bo są trochę tańsze, niż paczkowane. I nie trzeba kupować od razu całego opakowania, jeśli ktoś chce tylko dwie czy trzy sztuki. Nie mamy problemu z małymi ilościami – ważny jest klient i jego potrzeby. Mieszanka Wedlowska, Malaga, Kasztanki i Krówki z Milanówka to najbardziej chodliwe produkty. Mamy oczywiście batony Mars, Snickers i Bounty, a także rodzime Prince Polo. Najczęściej odwiedza nas młodzież, bo w okolicy są aż trzy szkoły. Nie brakuje też dorosłych. Mam na przykład starszego klienta, który raz w tygodniu bierze cały karton. Jest także pani, regularnie kupująca Marsy dla męża emeryta. Gorzej sprzedają się czekolady. Nawet promocje nie są w stanie tego zmienić. Trudno utrafić w gusta klienta, jednak koniecznie trzeba mieć wedlowską Gorzką.
Kiedyś dobrze rotowały wafle na wagę. Teraz jednak jest z tym gorzej, bo ceny w ciągu dwóch lat poszły w górę o około 30 proc. Wystarczyło, żeby ludzie przestali je kupować. Wszystkie słodycze lepiej sprzedaje się w okolicy świąt i ważniejszych imienin (np. Barbary czy Andrzeja) oraz w Dzień Nauczyciela. Właściwie tylko wtedy schodzą bombonierki, które czasem leżą na półce nawet przez pół roku.
Image
Jarosław Sewerynik, sklep Jotes
przy ul. Oleandrów w Warszawie 


Pierniczki dla emeryta
Nasz sklep odwiedzają głównie emeryci. Biorą najtańsze ciastka. Ich ulubionym produktem są także paczkowane pierniczki oraz czekolada. Zazwyczaj gorzka. Prawdopodobnie z artykułów prasowych wiedzą, że czekolada zawiera dużo żelaza, a to dobre dla ich zdrowia. Młodzież kupuje Tofinki, Kinder Bueno, Duplo i Prince Polo. Generalnie, klienci biorą coraz mniej słodyczy, bo ostatnio wszystko podrożało. Ludzie liczą każdy grosz. Szczególnie wrażliwe cenowo są słodycze. Prawdopodobnie dlatego, że ani bułki, ani mięsa nie można nie kupić... W miarę dobrze sprzedają się czekoladowe cukierki na wagę. Zapewne byłby również popyt na cukierki owocowe luzem, ale w sklepie nie mamy tyle miejsca, by wprowadzić je do stałej oferty.
Image
Wiesława Pałkowska,
sklep spożywczy przy ul. Żytniej w Warszawie

Gorzka z Wedla musi być
Handlem param się od ćwierć wieku i czasem odnoszę wrażenie, że najlepsi klienci już dawno się wyprowadzili. W pobliżu są wprawdzie szkoły, ale odkąd powstały w nich bufety, młodzież ucząca się też już do mnie nie zagląda. Teraz moją klientelą są przede wszystkim młodsze dzieci, które wymuszają słodycze na rodzicach. Mama przychodzi po zakupy, a dziecko patrzy błagalnym wzrokiem na półkę. Rodzic mówi wtedy: „Mambę mogę ci kupić”. A czasem nie ustępuje i nic nie bierze. Jednak więcej jest mam, które w końcu się łamią.
Najlepiej sprzedaje się gorzka czekolada Wedla oraz Alpen Gold z orzechami. Jeśli chodzi o batony, prym wiodą Kinder Bueno, Mars i Snickers. Oczywiście nie brakuje amatorów Prince Polo i Grześków. Cukierki na wagę również doskonale schodzą, bo są tanie. Najlepiej idą Pierroty po 31 zł oraz cukierki z Mieszka po 36,50 zł za kilogram.
Image
Janina Kołowiecka,
sklep Jabłuszko przy ul. Mickiewicza w Warszawie


Co pół godziny jedno Prince Polo
Prowadzę sklep na strzeżonym osiedlu ze szlabanem. Mieszka tu bogatsza klientela, co niestety nie przekłada się na poziom sprzedaży, bo bogaci chodzą na zakupy gdzie indziej, np. do hipermarketów. Dlatego powstaje trochę dziwna sytuacja, gdyż prawie nie mam klientów z osiedla, tylko z biur, których jest tu sporo.
W sobotę, kiedy firmy są pozamykane, mogłabym w ogóle nie otwierać. Najważniejszą kategorią słodyczy w moim sklepie są batony i Śliwka Nałęczowska w czekoladzie, po którą przychodzą oczywiście pracownicy biur. Śliwka nadaje się na każde przyjęcie, ponieważ ładnie wygląda i dobrze smakuje. Pracownicy biur kupują także orzechy w czekoladzie, bo łatwo je chrupać, pracując przy komputerze. Ludzie biorą również batony Prince Polo, Twix i Snickers. Ptasiego Mleczka sprzedaje się góra trzy opakowania w miesiącu. Zainteresowaniem cieszą się za to czekolady Milka i Wedel. Wzmożony popyt dotyczy wszystkich nowości, np. batonów Mars Delight. To, jak szybko towar znajdzie nabywcę, zależy głównie od sprzedawcy. Baton Prince Polo Cafe Latte tak mi zasmakował, że sama zaczęłam go zachwalać klientom. W efekcie, w ciągu jednego dnia sprzedałam 24 sztuki.
Image
Marianna Gordziałkowska,
sklep spożywczy przy ul. Żytniej w Warszawie

Wiadomości Handlowe, Nr 12-1(91) Grudzień 2009 - Styczeń 2010

 

 
Copyright 2004-2009 Wydawnictwo Gospodarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze odarcze Sp. z o.o. Wszelkie prawa autorskie wydawcy oraz producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione. Korzystanie serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na własne potrzeby lub za zgodą wydawcy.
redakcja | profil | oferta reklamy | kontakt | administracja strony: ymg.pl