|
|
15.11.2009. |
Ostatnio głośno mówi się o tym, że targi są już przeżytkiem, że interesuje się nimi coraz mniej osób. Być może tak jest, ale raczej nie w branży spożywczej. Impreza organizowana przez Tradis jest tego najlepszym przykładem.
Podlaskie Targi Handlowe Tradis w Białymstoku, a także te organizowane w Dąbrowie Górniczej i Stargardzie Szczecińskim, wciąż przynoszą wymierne korzyści. I to nie tylko wynikające z wymiany opinii pomiędzy ludźmi handlu, ale również konkretne korzyści finansowe. – Na targach dochodzi przecież do realnych transakcji – mówi Małgorzata Sikorska-Gogol, kierownik marketingu makroregionu północny wschód. Organizowane przez nią targi dla przedsiębiorców skupionych wokół hurtowni BOS (obecnie Tradis) od lat cieszą się dobrą sławą i niezmiennie przyciągają tłumy ludzi związanych z detalem, hurtem i produkcją. Warunkiem powodzenia imprezy i zapewnienia frekwencji na przyzwoitym poziomie, jest powiadomienie potencjalnych wystawców w odpowiednim momencie. – Dlatego przygotowania zaczynają się przynajmniej dwa miesiące wcześniej – od rozesłania zaproszeń do dostawców współpracujących z siecią. Z doświadczenia wiem, że na początku jest mało zgłoszeń, ale im bliżej targów, tym więcej chętnych. W efekcie, największe zainteresowanie jest w ostatnich dniach przed imprezą. Zwłaszcza w miesiącach przedświątecznych, jak listopad, kiedy wystawcy chcą zaprezentować swoją ofertę świąteczną. Nie chodzi tylko o produkty zwyczajowo związane z Bożym Narodzeniem, jak słodycze czy bakalie, ale także o kawę, napoje czy konserwy rybne – dodaje Małgorzata Sikorska-Gogol. Targi Tradisu skierowane są przede wszystkim do osób prowadzących sklepy spożywcze, bary, restauracje, pensjonaty i hotele. – Umożliwiają poznanie się i zbudowanie przyjacielskich relacji pomiędzy detalistami a organizatorami i przedstawicielami producentów. To nasz główny cel, który założyliśmy sobie przed dziewięciu laty, organizując tę imprezę po raz pierwszy, jeszcze jako BOS – mówi Jarosław Rudnicki, dyrektor makroregionu północny wschód i członek zarządu Tradis. IX Podlaskie Targi Handlowe odbyły się w hali sportowej Włókniarza w Białymstoku. Zaproszono na nie 120 producentów artykułów spożywczych, nabiałowych i alkoholowych. W imprezie wzięli udział czołowi polscy wytwórcy, kupcy, eksperci oraz przedstawiciele branży spożywczej. Rozmowy – jak zwykle – dotyczyły głównie nowości rynkowych i organizowania współpracy. Nieodłączną częścią targów jest wieczorny bankiet, kończący biznesową część imprezy. Ci sami goście, którzy przez cały dzień szukali okazji do atrakcyjnych zakupów, wieczorem w strojach balowych zasiadają przy suto zastawionych stołach. Bankiet po targach BOS-a, a teraz Tradisu, gromadzi jednego wieczoru nawet 900 osób. O dobry nastrój gości dba zespół muzyczny. Tańce i tzw. rozmowy kuluarowe trwają do rana. Na kolejny taki dzień niektórzy będą czekać przez cały rok. (HUW)
 Bogatą ofertę zaprezentowało 120 producentów artykułów spożywczych, nabiałowych i alkoholowych
 Bankiet po targach BOS-a, a teraz Tradisu, gromadzi jednego wieczoru nawet 900 osób
Wiadomości Handlowe, Nr 11(90) Listopad 2009
|
|
|