|
|
15.11.2009. |
Znakomicie przygotowane przez Hansa Jürgena Krone, redaktora naczelnego bratniego miesięcznika „Convenience Shop”, I Forum Polen zgromadziło blisko 50 przedsiębiorców z branży spożywczej, którzy rozpoczynają lub rozważają rozpoczęcie działalności w Polsce.
Spotkanie odbyło się w przededniu największych targów spożywczych na świecie – Anuga, na terenie goszczącego je kompleksu wystawienniczego Messe Köln. Wydawca „Wiadomości Handlowych” – należących do tej samej, międzynarodowej grupy wydawnictw co „Convenience Shop”– powitał zebranych uwagą, że nasz miesięcznik obsługuje handel o unikalnej w Europie strukturze. Około połowa rynku detalicznego należy bowiem do sklepów tradycyjnych, co w konsekwencji znacznie ogranicza potęgę wielkich koncernów handlowych, od których producenci są mniej zależni, niż w krajach, gdzie 2-3 sieci władają ponad 80 proc. rynku. Forum miało świetne tempo, a każde wystąpienie było nabite informacjami i faktami podanymi w atrakcyjnej, przekonującej formie. Informacja, że jedna czwarta polskiego handlu zagranicznego przypada na Niemcy (następny kraj ma tylko 6 proc.) nie robi tak dużego wrażenia, jak fakt, że co roku na niemieckich stołach ląduje trzy miliony gęsi z Polski. O tym wspomniała konsul RP w Kolonii, Małgorzata Wejtko. Z dużą uwagą niemieccy przedsiębiorcy śledzili wykład Marka Klajdy z Nielsena. Wręcz zasypał on zebranych szczegółowymi informacjami na temat polskiego handlu spożywczego, w którym, obok 4182 placówek detalicznych zaliczanych do sektora nowoczesnego, działają 102 153 sklepy tradycyjne i 67 707 kiosków oraz około 6400 sklepów na stacjach paliw. Cały tzw. sektor nowoczesny realizuje 42 proc. obrotów w handlu artykułami spożywczymi i 50 proc. w kategoriach chemicznych – to mniej więcej tyle samo, ile w Niemczech wynosi rynkowy udział dyskontów. W Polsce jest ich dopiero 1756, z tendencją rosnącą. Spada natomiast liczba małych sklepów, ostatnio o 10 proc. rocznie. Obecnie jest ich 59 827 (realizują 18 proc. sprzedaży), czyli mniej więcej tyle, ile wynosi całkowita liczba placówek detalicznych w Niemczech. Tam są to głównie supermarkety, u nas wspomniany format reprezentuje 1306 placówek. O doświadczeniach firmy zagranicznej, zebranych w ciągu blisko 15 lat działalności w Polsce, opowiedziała Renata Juszkiewicz, szefowa przedstawicielstwa Grupy Metro. Należą do niej w naszym kraju m.in.: 54 hipermarkety Real, odwiedzane średnio przez 280 000 klientów dziennie oraz 29 hal hurtowych Makro. We wszystkich swoich 135 placówkach Metro wypracowuje obrót na poziomie 5 mld euro rocznie. Przedstawicielka jednego z największych koncernów handlowych na świecie, działającego w 32 krajach, podkreśliła główne atuty polskiego rynku: 38 mln potencjalnych klientów, z których 60 proc. nie spełniło jeszcze swoich konsumpcyjnych marzeń, wykwalifikowane kadry, korzystne tendencje w gospodarce czy dobre położenie geograficzne. Przedstawiciel firmy Krüger, posiadającej na terenie Polski trzy zakłady, opowiedział z kolei o swoich praktycznych doświadczeniach z perspektywy producenta. Wystąpienie Piotra Korka z Tesco, wygłoszone w pięknej niemczyźnie i okraszone cytatami z klasyków, było właściwie literackim esejem osoby z bagażem doświadczeń w brytyjskiej i niemieckiej firmie na temat narodowych różnic w mentalności, których nie można ignorować, decydując się na działalność w obcym kraju. Nie zabrakło również wątku dotyczącego stereotypów, które mają dłuższy żywot od faktów. Niewątpliwie gwóźdź programu stanowiła prelekcja Krzysztofa Gradeckiego, twórcy grupy EKO, bogato ilustrowana przeźroczami i krótkim filmem. Na początku drogi Gradeckiego do sukcesu była hurtownia produktów drogeryjnych o powierzchni… 50 mkw., zaopatrywana poprzez zakupy w Niemczech. Mówca zaprezentował m.in. dzienną kartę wejścia do hali Metro Cash and Cary z 1990 roku. W połowie lat 90. Gradeccy otworzyli swój pierwszy supermarket o powierzchni 2000 mkw. pod szyldem EKO, a dwa lata później odważyli się na uruchomienie hipermarketu (4000 mkw.) w Legnicy, później jednak przerobionego na magazyn hurtowy. W 2007 roku spółkę hurtową Tarkon-Gradi połączyli ze spółką handlu detalicznego EKO w EKO Holding, który czeka na poprawę koniunktury, żeby zadebiutować na giełdzie. Obecnie Holding posiada 100 proc. udziałów w spółce Polska Grupa Drogeryjna, która już jest jedną z największych hurtowni chemicznych, a za dwa lata obejmie zasięgiem cały kraj. Holding to wyłączny właściciel 230 marketów spożywczych EKO i sklepów drogeryjnych, odwiedzanych przez 200 000 klientów dziennie oraz większościowy właściciel spółki Rabat Detal, organizatora sieci 450 sklepów franczyzowych. Placówki pod szyldem EKO nastawione są na handel artykułami świeżymi i na klientów robiących zakupy codziennie. Konsekwentnie rozwijane są marki własne, obejmujące już ponad 300 SKU, w tym 60 produktów niskocenowych, tzw. „marek walki”. Jeśli chodzi o pion hurtowy, Tarkon-Gradi dysponuje 7 centrami logistycznymi o łącznej powierzchni 17 000 mkw. w kategoriach spożywczych (4000 mkw. – świeżych) i 2000 mkw. w przypadku artykułów chemiczno-drogeryjnych. Kontrahentów obsługuje armia 150 przedstawicieli handlowych i flota 60 ciężarówek. Do odbiorców hurtowych zaliczają się m.in. sklepy Piotr i Paweł, Alma i wiele spółdzielni Społem. Mimo kryzysu, Holding EKO wypracował w ciągu 8 miesięcy br. ponad 15 mln zł zysku – o 53 proc. więcej niż rok temu. Obroty wzrosły o 13 proc., przekraczając 1 mld zł. Na przyszły rok firma Marzeny i Krzysztofa Gradeckich przyjęła nie mniej optymistyczne założenia: 10-proc. wzrost zysku i 20-proc. wzrost obrotów. Po tym studium przypadku, a właściwie anatomii sukcesu, zebrani mogli wysłuchać jeszcze prelekcji Katarzyny Kossakowskiej z GfK Polonia, która bardzo sprawnie przedstawiła makroekonomiczne dane na temat polskiego handlu detalicznego. Na koniec porcję wiedzy o polskiej gospodarce i stosunkach biznesowych w naszym kraju przedstawił Thomas Urbańczyk z Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Warszawie. Zrobił to w sposób świadczący o głębokiej i szczegółowej znajomości tematu. Nie dziwi więc, że niemieccy przedsiębiorcy swe pierwsze biznesowe kroki w naszym kraju kierują właśnie do tej instytucji.
 Hans Jürgen Krone, redaktor naczelny „Convenience Shop” i Paweł Kapuściński, wydawca „Wiadomości Handlowych” otwierają I Forum Polen w Kolonii
 Jeśli udział w kilkugodzinnej konferencji kosztuje blisko 400 euro od osoby, to z pewnością biorą w niej udział naprawdę zainteresowani poszerzeniem wiedzy o polskim rynku
 Thomas Urbańczyk zasypał zebranych informacjami bardzo użytecznymi dla prowadzenia biznesu w Polsce i udowodnił, że Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo‑Handlowa jest pierwszym adresem dla przedsiębiorców rozpoczynających działalność na naszym rynku
 W kuluarach dyrektor Renata Juszkiewicz, która przedstawiła doświadczenia niemieckiego koncernu (Makro, Real, Saturn, Media Markt), w rozmowie z radcą handlowym konsulatu polskiego w Kolonii
 Dyrektor Katarzyna Kossakowska z GfK Polonia przykuła uwagę obecnych ciekawą prelekcją o uwarunkowaniach makroekonomicznych polskiego rynku spożywczego
 Dyrektor Marek Klajda z Nielsena opisuje liczbami polski handel FMCG
 Arcyciekawą opowieść Krzysztofa Gradeckiego o rozwoju Grupy EKO, od 50-metrowej hurtowni kosmetyków po jeden z najważniejszych podmiotów polskiego rynku, niemieccy przedsiębiorcy nagrodzili burzą oklasków
Tekst Paweł Kapuściński Zdjęcia „Lebensmittel Praxis”
Wiadomości Handlowe, Nr 11(90) Listopad 2009
|
|
|