Loading...
Tu jesteś:  Home  >  ASORTYMENT  > 

O komarach myśl już w marcu

11 marca 2013  /   Brak komentarzy

Tegoroczna wyjątkowo łagodna zima może oznaczać, że lato upłynie pod znakiem walki z plagą komarów. Dla detalistów to szansa na dodatkowy zarobek, pod warunkiem że odpowiednio wcześnie wyeksponują środki na owady.

Czy jest sens blokować półkę środkami owadobójczymi w marcu – miesiącu, kiedy temperatura spada jeszcze poniżej zera? Niektórzy detaliści twierdzą, że tak. Ta pozornie przedwczesna ekspozycja zaprocentuje, gdy komary ruszą do ataku, a Polacy po środki, które pozwolą im się przed nimi ochronić. Wówczas duża część konsumentów pierwsze kroki skieruje do sklepów, w których widziała takie preparaty. Detaliści, którym w tej chwili szkoda miejsca na prearaty owadobójcze, powinni trzymać je w magazynie, żeby – gdy będzie potrzeba – błyskawicznie zorganizować ekspozycję i nie przespać początku sezonu. – Sezon na komary jest bardzo trudny do określenia, czasami rozpoczyna się już w kwietniu, a zdarzają się lata, kiedy pierwsze komary pojawiają się dopiero pod koniec czerwca. W związku z tym właściciel sklepu powinien posiadać pełen asortyment preparatów odstraszających komary, żeby w odpowiednim momencie wyeksponować go na półce – mówi Anna Śnieżko, specjalista ds. marketingu w firmie Bros.

Segment preparatów owadobójczych dzieli się na środki osobiste (repelenty), stosowane na skórę, w celu odstraszenia owadów i po ukąszeniu, oraz na nieosobiste (insektycydy), przeznaczone do zwalczania owadów. W tej drugiej grupie mieszczą się środki przeciwko owadom latającym (np. komary, meszki, muchy), biegającym (np. karaluchy, mrówki) oraz przeciwko molom. Oddzielną grupę stanowią produkty uniwersalne. W miarę możliwości na regale ze środkami przeciwko owadom powinny znaleźć się wszystkie kategorie. Podjęcie decyzji o zakupie i wyborze właściwego preparatu ułatwi klientowi odpowiednie ustawienie produktów, z wyraźnym podziałem na środki przeciwko owadom latającym i biegającym, a następnie według formatów i marek. – Jeśli chodzi o repelenty, to konsumenci są coraz bardziej świadomi czym różnią się poszczególne produkty. Wiedzą np. czym jest DEET (związek chemiczny wchodzący w skład preparatów na owady – red.) i że działanie danego preparatu zależy od stężenia tej substancji – dodaje Anna Śnieżko.

Ciekawą innowacją są silikonowe opaski na nadgarstek nasączone olejkiem lawendowym, którego zapach odstrasza komary. – Dzięki specjalnej technologii zapach ten ulatnia się stopniowo przez kilka godzin. Nie ma więc potrzeby ciągłego zabezpieczania się. Opaskę na komary wystarczy założyć na nadgarstek lub kostkę nogi i można zapomnieć o ugryzieniach. Z kolei plaster na komary można przykleić do ubrania – mówi Monika Gąska, group brand manager z firmy Verco, oferującej m.in. odstraszające komary opaski Mosbito.

Detaliści mogą liczyć na wsparcie reklamowe producentów i dystrybutorów. Większość akcji promocyjnych ruszy u progu sezonu. – Planujemy rozpocząć wsparcie sprzedaży naszych produktów od maja, jednak to w czerwcu odbędzie się wielka kampania sprayu na komary i kleszcze. Na wszystkich kanałach telewizyjnych będą emitowane spoty, będziemy sponsorować popularne programy, szykowana jest ponadto kampania outdoorowa, obejmująca 400 billboardów w całej Polsce. Będzie to akcja o bardzo dużym zasięgu, która z pewnością przełoży się na sprzedaż – zapewnia Anna Śnieżko.

Anna Śnieżko,  specjalista ds. marketingu  w firmie Bros

Anna Śnieżko,
specjalista ds. marketingu
w firmie Bros

Preparaty na komary i kleszcze działają coraz dłużej

W tym sezonie wprowadzamy na rynek udoskonalone produkty. Płyny i spraye na komary i kleszcze zostały wzbogacone o większą dawkę substancji aktywnej, przez co ich czas działania się wydłużył. Dodaliśmy też delikatną nutę zapachową, dzięki czemu stosowanie tego typu preparatów jest przyjemniejsze. Nowością w portfolio jest pianka na komary dla dzieci – delikatny preparat o miłym zapachu, z dodatkiem d­‑pantenolu, który można stosować już u maluchów od pierwszego roku życia oraz preparat max w płynie, który zawiera aż 30 proc. DEET i jest polecany dla osób aktywnych, przebywających w miejscach szczególnie obleganych przez insekty. Jeśli chodzi o asortyment „komarowy” nie możemy zapominać o coraz popularniejszych elektrofumigatorach, czyli urządzeniach włączanych do kontaktu, które odparowując chronią pomieszczenia przed komarami i innymi owadami. Dostępne są one również w wersji do pokoi dziecięcych.

Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (123) Marzec 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

You might also like...

Rynek soków, nektarów i napojów wciąż się polaryzuje. Jest sporo świadomych, wymagających konsumentów, którzy nie uznają kompromisów co do jakości, ale nie brakuje również takich, dla których liczy się wyłącznie cena

Zima sokom niestraszna

Read More →

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress